195 słam jak cedr na Libanie” (Syr 24,13). Ojciec Papczyński podejmuje to porównanie i stwierdza, że Najświętsza Maryja Panna słusznie porównuje się do cedru: „Jak bowiem cedr jest wśród innych drzew najokazalszy, tak Najświętsza Panna jest wśród wszystkich stworzeń najdoskonalsza. Ponadto jest ci wiadome, w jakiej cenie u Salomona, zarówno najbogatszego, jak i najmądrzejszego z wszystkich ludzi, były drzewa cedrowe, którymi zechciał ozdobić także wnętrze owej świątyni, pierwszej i najsławniejszej na ziemi. Dlaczego więc Najświętsza Panna nie miałaby być nazywana cedrem, skoro Ona tak samo jest świątynią?” (IC, f. 144r). Maryja w wizji o. Papczyńskiego przyrównuje siebie także do terebintu, czyli do drzewa przypominającego swym wyglądem dąb: „Jak terebint gałęzie swe rozłożyłam, a gałęzie moje – to gałęzie chwały i wdzięku” (Syr 24,16). Ojciec Papczyński twierdzi, że człowiek przygnieciony czy też udręczony mnóstwem strapień może bez wahania przystąpić do Najświętszej Panny. Ona wyciąga swe ręce jak terebint gałęzie, aby każdy mógł śpieszyć do Niej z jak największą ufnością i liczyć na wyjednanie wszelkiej łaski u Boga i szczęścia wiecznego. Czegóż Ona nie zdoła wyprosić ludziom u swego Syna w tym szczególnym dniu, w którym wspomina się, jak wyjątkowym przywilejem została wyjęta od losu wspólnego wszystkim ludziom, jako bez zmazy pierworodnej poczęta, ozdobiona nieskończonymi darami i całkowicie wyniesiona ponad wszystkie stworzenia? Dlatego może powtarzać za odwieczną Mądrością: „Pamięć o mnie jest słodsza nad miód” (Syr 24,20). Wyznaje to Kościół święty, kiedy Najświętszą Dziewicę nazywa nie tylko łaskawą i pobożną, ale także słodką. „Prawdziwie słodka jesteś, Panno Maryjo! Któż bowiem kiedykolwiek pełen goryczy uciekł się do Ciebie i odszedł bez najsłodszej pociechy? Kto pełen zmartwienia przystąpił do Ciebie, i natychmiast nie został pokrzepiony? Kto goryczą pokus nękany w Twoich ramionach nie odczuł słodyczy? Uciśnionych, płaczących, kuszonych, przygnębionych Ty pocieszasz, krzepisz, wspierasz, podnosisz. Jesteś dla wszystkich łagodna, dla wszystkich słodka. Obym tak mógł wyrazić, jak jesteś słodka, jak to pojmuję, że jesteś słodka! Twojej słodyczy doświadcza, jej kosztuje, z niej czerpie cały świat chrześcijański, ale nie może [tego] wyrazić” (IC, f. 144v). Rozważanie to jest wyrazem przekonania o. Stanisława, że Najświętsza Maryja Panna jest „słodką Dziewicą”, ponieważ została poczęta bez zmazy pierworodnej. 5. Błogosławiona Dziewica „wyszła z ust Najwyższego” (por. Syr 24,3). Bóg obiecał Ją pierwszym naszym Rodzicom, kiedy przepowiedział, że wina, której sprawcą była niewiasta, miała być zgładzona za sprawą innej, ale lepszej niewiasty. Powiedział bowiem do węża: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, (...) Ona ugodzi cię w głowę” (Rdz 3,15). Od owego bowiem czasu,
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==