189 z pomocą jednego ze służących ojca, wymknął się z domu do szkoły. I wtedy już pierwszego dnia, w ciągu jednego popołudnia, opanował cały alfabet. Aż trudno uwierzyć, że ten niby niezdolny do nauki chłopiec stał się później wzorowym uczniem, wyróżniającym się wielkimi zdolnościami studentem, wreszcie błyskotliwym mówcą, cenionym nauczycielem i znakomitym pisarzem. 3. Po skończonych szkołach Jan Papczyński wstąpił do zakonu pijarów, do nowicjatu w Podolińcu, gdzie wcześniej się uczył. Przyjął imię zakonne Stanisław, imię świętego biskupa – męczennika ze Szczepanowa, którego obraz znajdował się w ołtarzu miejscowego kościoła. Jan znalazł się tam latem 1655 r., a już we wrześniu Szwedzi zajęli Warszawę. Tylko z wielkim trudem Stanisław mógł kontynuować naukę. W 1656 r. Papczyński złożył śluby zakonne, a w 1661 otrzymał święcenia kapłańskie. Zachowało się jedno z pierwszych jego kazań, wygłoszone w Rzeszowie do sodalisów mariańskich, pt. Laus Deiparae Mariae Virginis („Pochwała Bogarodzicy Maryi Dziewicy”), będące świadectwem jego wielkiej czci i miłości do Matki Najświętszej. Mówił w nim: „O Dzieweczko przepełniona Bogiem, w najmniejszym stopniu nieuległa światu, wolna od niedoskonałości, oddana cnotom tak bardzo, że posiadający dar pięknego i przekonującego wysławiania się święty Ambroży, podziwiając Ją, jakby w uniesieniu woła: »Ileż to rodzajów cnót bije blaskiem z jednej Dziewicy: tajemnica wstydu, sztandar wiary, całkowite poświęcenie się Bogu, dziewica w życiu rodzinnym, towarzyszka w spełnianiu obowiązków domowych, matrona w świątyni!«. »Jakże zdołam przestrzegać [Jej] wstrzemięźliwości w przyjmowaniu pokarmów – uzupełniam tu mój niedostatek słów górnolotnością Ambrożego – wobec nadmiaru obowiązków? Tych drugich było ponad wytrzymałość natury [kobiecej], sama natura nie była w stanie im podołać. Przy obowiązkach ani chwili wytchnienia, a jeśli chodzi o posiłki, to całe dnie spędzane na poszczeniu. A kiedy już przyszła chęć na jedzenie, posiłek bywał zazwyczaj prosty, by nie dać umrzeć, a nie taki, by sprawił przyjemność. Pragnienie snu pojawiało się nie wcześniej niż to było konieczne, a kiedy ciało odpoczywało, czuwał duch, który często, [czasami] podczas zasypiania powtarzał przeczytane treści, albo analizował dane zlecenia, albo zapowiadał te, które miały być dopiero wydane«. Cóż mam powiedzieć o Jej pozostałych cnotach? Była Dziewicą nie tylko ciałem, ale i umysłem, a żadnym staraniem się [o zachowanie] ślubu nie sprzeniewierzyła się czystości uczucia. Była pokornego serca, zachowywała powagę w mówieniu, odznaczała się roztropnością, oszczędna była w słowach, zapalona do czytania, nadzieję pokładała nie w niepewności bogactw, lecz w modlitwie prostaczków, oddana była pracy, powściągliwa w rozmowie, nie w człowieku, lecz w Bogu szukała rozjemcy swych myśli, nigdy nikogo nie uraziła, wszystkim dobrze życzyła, ustępowała miejsca starszym, nie żywiła niechęci do rówieśni-
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==