maz bozy

17 dania ślubów, i taki stan trwał do 1656. Jako zakon maryjny świetnie wpisywali się także w umiłowanie Maryi przez o. Stanisława, w czym był wychowany od dzieciństwa. Pewien wpływ na podjęcie przez niego decyzji miała również postawa pijarów spotkanych podczas studiów w Podolińcu, zwłaszcza zaś o. Opatowskiego, o czym wspomina sam o. Stanisław w Apologia pro egressu e Scholis Piis (1671). Nadto ich oddanie kształceniu młodzieży zaniedbanej i biednej, w tym pochodzenia chłopskiego, oraz zawarta w duchowości idea „najwyższego ubóstwa”, spowodowała, że Jan odnajdywał się całkowicie w tej wspólnocie i przylgnął do niej sercem. Nazywał swój zakon „Zgromadzeniem najświętszym”, „droższym nad życie”, „najmilszym”. W nowicjacie otrzymał imię zakonne Stanisław od Jezusa i Maryi. W pierwszym roku nowicjatu poczynił takie postępy w życiu zakonnym, iż z początkiem drugiego został skierowany na studia teologiczne do Warszawy, gdzie 22 lipca 1656 r. złożył trzy śluby proste – czystości, ubóstwa i posłuszeństwa oraz przysięgę wytrwania w zakonie do końca życia. Przyjąwszy kilka dni później święcenia niższe i subdiakonat, musiał opuścić klasztor razem z innymi pijarami, ponieważ pod murami Warszawy rozpętała się bitwa z wojskami szwedzkimi. Zakonnicy udali się do Rzeszowa, jednak wkrótce musieli także uchodzić i z tego miasta, ponieważ ze strony Siedmiogrodu zbliżały się wojska Rakoczego, który jako sojusznik Szwecji uderzył na Rzeczpospolitą od południa. Ostatecznie schronili się w Podolińcu, gdzie też z początkiem 1658 r. bratu Stanisławowi zostało zlecone nauczanie retoryki w miejscowym kolegium. Przeniesiony po dwu latach do Rzeszowa, otrzymał to samo zadanie w nowo otwartym kolegium. Dnia 12 marca 1661 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa przemyskiego Stanisława Sarnowskiego, w jego rezydencji w Brzozowie. Po trzech latach pracy jako profesor retoryki w Rzeszowie, został przeniesiony do Warszawy. W poszukiwaniu ewangelicznej doskonałości Po przyjęciu święceń Stanisław od Jezusa i Maryi z całą gorliwością i właściwą jego charakterowi pasją angażuje się w duszpasterstwo. Równocześnie nieustannie poszukuje źródeł ewangelicznej doskonałości i świętości właściwej zakonowi pijarów. Retoryki zaczął nauczać już przed święceniami. Z czasem, dla potrzeb uczniów, opracował i wydał drukiem Prodromus reginae artium (1663), podręcznik retoryki wznawiany później 3 razy. Nauczanie, które daje mu kontakt z młodzieżą, traktuje zarazem jako doskonały sposób formowania nowego pokolenia obywateli Rzeczypospolitej. Stara się ukazywać nie tylko sposób „wygłaszania pięknych mów”, ale wskazówki „do dobrego i szlachetnego życia”, aby wychowankowie „z upływem lat, nabywaniem mądrości i cnót wszelakich stali się kiedyś prawdziwą ozdobą swojej rodziny, prawdziwą ozdobą Rzeczypospoli-

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==