185 zwania, aby pójść za nimi. Tacy byli święci, takim też był Założyciel Zgromadzenia Marianów o. Stanisław Papczyński. O całym jego życiu można powiedzieć: wierny wezwaniu! 2. Pierwszą próbą wierności wezwaniu Bożemu u Papczyńskiego, jeszcze w okresie dzieciństwa, było pokonanie trudności w nauce, a potem niechęci do nauki. Będąc w szkole parafi alnej, początkowo nie potrafi ł tam sprostać najbardziej elementarnym wymogom. Jednak za przyczyną Matki Najświętszej, której pomocy przyzywał, doznał łaski przebudzenia władz umysłowych. Wkrótce musiał pokonać jakieś osobliwe zniechęcenie do nauki i nieuporządkowane pragnienie swobody. Wierność wezwaniu pomogła mu po jakimś czasie wyjść ze stanu duchowego chaosu i wrócić do nauki. Czuł w duszy powołanie do służby Bożej i wiedział, że musi je zrealizować, dlatego zaczął się uczyć. Egzamin z wierności czekał go także w szkole sądeckiej, gdzie stanowczo odrzucił umizgi doń zdemoralizowanego nauczyciela. Chcąc wydostać się z kręgu jego działania, uciekł któregoś dnia ze szkoły. Potem uczył się w Jarosławiu i we Lwowie. Jego lwowski dramat to już nie tylko próba wierności wezwaniu, ale i egzamin z heroicznej cierpliwości. Bóg przeprowadził go przez doświadczenie biblijnego Hioba w czasie ciężkiej choroby, aby zahartować jego ducha i uzdolnić do podejmowania dalszych wezwań. Takich zresztą prób i doświadczeń Papczyński musiał przechodzić wiele. 3. Wymownym aktem wierności Stanisława Papczyńskiego Bożemu wezwaniu było pójście drogą powołania zakonnego i kapłańskiego w zakonie pijarów. Wierność ideałom powołania skłoniła o. Stanisława do podjęcia starań o zachowanie pierwotnej dyscypliny zakonnej w jego zgromadzeniu i o respektowanie obowiązujących norm prawa kościelnego w okresie niespokojnego okresu istnienia tego zakonu, który przechodził zresztą przez doświadczenie kasaty i ponownego zatwierdzenia przez władze kościelne. Znane z biografi i o. Papczyńskiego wydarzenia w tym okresie mogą się nawet kojarzyć z rodzajem męczeństwa. 4. Wydaje się, że gotowość pójścia o. Stanisława za wezwaniem Bożym najbardziej ujawniła się w założeniu i utrwaleniu Zgromadzenia Księży Marianów. Do tego dzieła przygotowywało go wszystko, czego doświadczył i co przeżył wcześniej. Jego boje i niepokoje w okresie dzieciństwa, jego młodzieńcze dramaty, jego zmagania zmierzające do obrony ideałów życia zakonnego były w wyrokach Opatrzności Bożej przygotowaniem do wypełnienia głównego jego zadania życiowego – założenia nowej wspólnoty zakonnej dla szerzenia czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Było to trudne wyzwanie, bo przecież prawda o Niepokalanym Poczęciu jeszcze wtedy nie była dogmatem, a więc szerzenie kultu Niepokalanego Poczęcia było jednocześnie przeciwstawieniem się
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==