maz bozy

152 chciał, zauważymy, że bywały dążenia, których nie zdołał zrealizować lub też nie mógł z przyczyn, które bez wątpienia były słuszne, można powiedzieć, że z woli Bożej; niekiedy bez wątpienia z woli Kościoła. I dlatego wydaje mi się, że przede wszystkim trzeba patrzeć na to, co Bóg realizował w nim i przez niego. Między innymi przecież z tego powodu sięgamy dziś do „Reguły dziesięciu upodobań NMP”, mimo że u początku o. Papczyński tej reguły ani nie znał, ani sam jej osobiście nie wybierał. Maciej Zachara MIC Przez te wszystkie przygotowania przed beatyfi kacją zmienia się moje spojrzenie na Założyciela. Po raz pierwszy zaczynam w nim dostrzegać żywą osobę i jego zwyczajność, co dla mnie jest niesłychanie ważne, gdyż właśnie w tej historii Bóg był realnie obecny. To jest dar dla naszej świętości, czy inaczej, dla świętości Jezusa Chrystusa, która jest także dla nas, też w historii naszego życia. Dariusz Drzewiecki MIC Bardzo się cieszę, że mogłem wziąć udział w tym sympozjum. Gdy patrzę na moje własne poszukiwania, widzę, że dużo jest do zrobienia na polu formacji. Myślę, że myśmy nie odrobili lekcji, która została zadana przez Sobór Watykański II wzywający do odnowienia. My tak naprawdę nie wróciliśmy do swoich korzeni w taki sposób, jak zachęcają do tego dokumenty Kościoła. I myślę, że to jest właśnie wyzwanie dla nas na dziś, żeby w ten sposób wracać do źródeł i ważne jest żeby to było wspólne poszukiwanie. Trzeba chyba także oddzielić duchowość Założyciela od jego charyzmatów osobistych i od charyzmatu założycielskiego. Trzeba się głęboko pochylić nad tym, jaki miało wpływ na niego jego wykształcenie, wychowanie, także czas, kiedy był u pijarów. Myślę, że nie wszystko, co w nim było, składa się na charyzmat założycielski, że ten charyzmat ujawnił się w taki sposób, jak Pan Bóg chciał. Dlatego myślę, że ważne jest, by wracać do źródeł z odpowiednim aparatem krytycznym i pomysłem hermeneutycznym. Dariusz Kwiatkowski MIC Miałem jeszcze czwarty punkt mojego wystąpienia, w którym w duchu interpretacji znaków czasu, wychodząc z założenia, że o. Stanisław czytał to, co było ważne w jego czasie, starałem się odnaleźć odpowiedzi na potrzeby czasów

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==