maz bozy

125 rów mocą breve Klemensa X. W tym czasie o. Papczyński napisał dwa zbiory kazań pasyjnych: Orator crucifi xus („Ukrzyżowany Mówca”) i Christus patiens („Chrystus cierpiący”), w których najwyraźniej poszukiwał odnalezienia swojej sytuacji w kenozie Zbawiciela. Zapisane między wierszami tych pism doświadczenie będzie nowym odkryciem o. Stanisława. Zobaczy on, że „Sprawca kapłaństwa i Najwyższy Kapłan” (CP, IV), owszem, powołał go i uzdolnił do wielu rzeczy, ale tym najbardziej pierwotnym dla każdego kapłana powołaniem jest powołanie do przebaczenia, ukazane w osobie Apostoła Piotra. Dzięki temu odkryciu będzie mógł powiedzieć, jakby sam do siebie: „Dobrze, szczęśliwy grzeszniku. Pójdę razem z tobą do Piotra. Ale czy słyszysz, co w tej sprawie nakazuje nam robić Piotr? »A nade wszystko miejcie ustawiczną miłość jedni ku drugim, bo miłość ‘zakrywa mnóstwo grzechów’« (1 P 4,8)”, (OC, I). Opuszczenie będące konsekwencją tego doświadczenia przygotowało żyzną glebę dla tego, co miało powstać, już nie jako owoc intelektu czy zaradności o. Stanisława, ale co w pierwszym swoim testamencie spisanym przez o. Wyszyńskiego nazwie wzbudzonym przez Boga (VW, 85). Przyszedł czas samotności, w którym, jak sam napisze: „dręczyły mnie i prawie torturowały ogromne zawiłości, skrupuły, wątpliwości, niepokoje, obawy” (FDR). Wtedy właśnie zrealizowały się słowa, które wcześniej przyszły z przeżycia kenozy: „Kimkolwiek jesteś, a jesteś opuszczony przez Boga, opanowany przez złego ducha, odarty z łaski, obciążony grzechami, jęcz, bij się w piersi, wylewaj łzy, wołaj, wołaj: »Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?«, i wróci do ciebie moc z wysokości, zostaną przepędzone demony, odpuszczone zostaną grzechy. Łaską, chwałą, Bogiem się napełnisz” (OC, IV). Owa „moc z wysokości” rzeczywiście przyszła jako odpowiedź na akceptację własnej niemocy. Opisywane przeżycie ma w swojej atmosferze wiele z tego, co Maryja dzięki wierze przyjmuje jako Dobrą Nowinę (zob. Łk 1,30-32), by nie szukać własnego poznania. Swoją interpretację prawdy o Niepokalanym Poczęciu Maryi o. Stanisław Papczyński przedstawi w poemacie Triumphus sine originali macula conceptae Magnae Virgini. Ta poetycka wizja teologiczna nazywa ludzkość, która zaciągnęła winę na skutek grzechu pierworodnego, synami gniewu. Maryja zaś jawi się jako obietnica odnowienia stworzenia dzięki łasce, którą przynosi Jej Syn, Chrystus, aby wyzwolić każdego człowieka. Niepokalanie Poczęta jest więc nadzieją chrześcijanina i przynosi mu Nowe Życie w Chrystusie. Według o. Papczyńskiego „Życzy sobie Bóg, Ojciec miłosierdzia, abyśmy po Nim całą naszą ufność na życie wieczne złożyli w naszej Matce” (OC, III). Zauważa to w obecności Maryi pod krzyżem, gdzie dokonało się przekazanie każdego grzesznika w macierzyńską opiekę Matki Jezusa: „Zbliż się tu, zrozpaczony grzeszniku! Ty, który pod ciężarem swych grzechów jesteś wepchnięty na samo dno piekła i uważasz, że straconą rzeczą jest twoje zbawienie. Zbliż się tu! Przybiegnij do stóp Maryi! »Oto Matka twoja«”.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==