124 i uszy potrafi ą widzieć i słyszeć. Okres życia w zakonie pijarów przyniósł Janowi, a od czasu złożenia pierwszej profesji zakonnej – Stanisławowi od Jezusa i Maryi, nową gorliwość. Biograf o. Stanisława pisze, iż: „zaraz po przyjęciu habitu zapragnął ćwiczyć się w surowszych umartwieniach, ściślejszym przestrzeganiu obserwancji, i w ćwiczeniach wyższej kontemplacji” (VW, 22). Fizyczna praca przestała być upokorzeniem, a stała się zwyczajnym zajęciem. Student Jan przemienia się w nauczyciela Stanisława. Już w czasie studiów seminaryjnych nauczał retoryki, a sztuka wymowy stała się dla niego polem samorealizacji do tego stopnia, iż wkrótce napisze 6-tomowy podręcznik retoryki, którego streszczenie Prodromus reginae artium („Zwiastun królowej sztuk”) doczeka się kilku wydań. Od czasu przyjęcia święceń kapłańskich w 1661 r. ujawni także zamiłowanie do kaznodziejstwa, a życie zakonne przyniesie odpowiedzialne funkcje. Młodemu księdzu Stanisławowi powierzono funkcję wicepostulatora sprawy beatyfi kacyjnej założyciela zakonu pijarów. Jako zadanie postawiono mu zdobycie wśród elit kościelnych i państwowych listów postulacyjnych na rzecz rozpoczęcia procesu w Rzymie. W ciągu roku wiele osobistości i instytucji Rzeczypospolitej poparło świętość założyciela zakonu pijarów. Dzięki nim m.in., Stolica Apostolska mogła rozpocząć jego proces beatyfi kacyjny. Praca duszpasterska, zdolności pisarskie i kaznodziejskie staną się odtąd płaszczyzną polaryzacji poglądów, zdobytej wiedzy humanistycznej i teologicznej oraz społecznej wizji ks. Stanisława, czego dowodem będą pozostawione pisma. Czy wszystkie dotychczasowe osiągnięcia staną się jednak wystarczające, by „uważany przez rodziców i krewnych za niezdolnego i nienadającego się do niczego dobrego”, ukazał, dzięki „niebieskiej Mądrości” (TDM, 21), swe nowe oblicze? Oto zaczyna się okres, który o. Papczyński nazwie u końca swego życia „bardziej długotrwałym męczeństwem” (Testament II). Będzie on zderzeniem świeżo wypracowanych ideałów ze światem, który nie chciał podążyć za młodym, gorliwym kapłanem. Zaczął się on w 1665 r., kiedy przełożony prowincji polskiej pijarów, zdominowanej wówczas przez obcokrajowców, wybrany został w Rzymie. Ojciec Stanisław, poparty rozeznaniem wśród kanonistów, przekonany był, że przełożeni prowincji powinni być wybierani nie przez generała, ale w samej prowincji podczas kapituły. Rozpowszechnianie swoich poglądów stało się początkiem konfl iktu. Z czasem doszedł kolejny wątek napięcia, którym było zgorszenie o. Stanisława brakiem dyscypliny zakonnej. Stosunki z przełożonymi zakonnymi stawały się coraz bardziej napięte, a jego postawę określono podczas jednej z kapituł jako „wichrzycielską”. Następstwem takiej sytuacji były listy oskarżające wysyłane do nuncjusza apostolskiego, władz cywilnych i do generała zakonu pijarów, wezwanie o. Papczyńskiego do Rzymu, rehabilitacja i kolejne oskarżenia, porwanie i uwięzienie, kilkakrotnie ponawiana prośba o udzielenie dyspensy od ślubów prostych i zwolnienie w 1670 r. ze ślubów zakonnych oraz przysięgi wytrwania w zgromadzeniu pija-
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==