110 nienie ze ślubów zakonnych, opuścił zakon pijarów. Odejście to było prawdziwą drogą krzyżową, gdyż o. Stanisław opuszczał zakon, który autentycznie kochał i jak sam zaznaczył w „Apologii wystąpienia z Zakonu Szkół Pobożnych”, naczelnym powodem odejścia była chęć przywrócenia pokoju w prowincji14. Było to prawdziwe umieranie z miłości do Chrystusa i do wspólnoty zakonnej. Owo umieranie przeżywane w realnej łączności z Chrystusem przyniosło owoc w postaci nowego powołania do założenia Zakonu Marianów. W wydarzeniu tym widać nowe życie rodzące się ze śmierci. Trzeba jeszcze dodać, że w sercu o. Stanisława nigdy nie wygasła miłość do dawnej wspólnoty zakonnej. Miłość ta przybierała bardzo konkretne formy współpracy, jak np. korzystanie z kierownictwa duchowego pijarów, głoszenie dla nich konferencji duchowych, wspieranie ich dzieł wychowawczych oraz uzyskanie duchowej afi liacji Zakonu Marianów do Zakonu Szkół Pobożnych15. Fakty te nie są bynajmniej małej wagi i świadczą o tym, że w o. Stanisławie mocniejszy niż dawne urazy był duch przebaczenia, który nie jest możliwy bez Ducha Świętego. Trzeci „paschalny” moment w życiu o. Stanisława to początki Zakonu Marianów i starania o zatwierdzenie nowej wspólnoty przez władze kościelne. Nasza wspólnota zakonna rodziła się w wielkich bólach, a jej Założyciel musiał doświadczać tu ogromnej kruchości i licznych zewnętrznych porażek, takich jak trudności z pierwszymi współbraćmi16, problemy z uzyskaniem zatwierdzeń17 i zewnętrzne prześladowania ze strony niechętnych ludzi18. W szczególnie trudnych chwilach u początków istnienia nowej wspólnoty o. Stanisław musiał przeżywać momenty autentycznej duchowej ciemności i w trudzie rozeznawania woli Bożej parokrotnie rozważał możliwość powrotu do pijarów19. Warto podkreślić, że po swoim wystąpieniu od pijarów o. Papczyński mógł zorganizować swoje życie w zupełnie inny sposób. Był już wówczas osobą dosyć znaną i, kilka innych zakonów chętnie przyjęłoby go w swoje szeregi, ponadto miał propozycje objęcia różnych godności kościelnych20. W takiej sytuacji pójście drogą zakładania nowej wspólnoty zakonnej było obraniem drogi być może najtrudniejszej z możliwych. Determinacja o. Stanisława świadczy o tym, że widział on w owym wyborze pełnienie dzieła Bożego. Okazało się to dla niego 14 Zob. W. Skóra, s. 72-73. 15 Tamże. 16 Zob. T. Rogalewski, dz. cyt., s. 71-80, 84-87. 17 Tamże, s. 100-102, 116-138. 18 Tamże, s. 98-100. 19 W 1676 r. złożył taką prośbę, która została odrzucona przez radę generalną pijarów, natomiast w 1688 listownie radził się w sprawie ewentualnego powrotu ówczesnego generała pijarów. Zob. T. Rogalewski, dz. cyt., s. 84-85, 117-118. 20 Zob. W. Skóra, s. 81.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==