MYSLI

281 wrzesień życie dla duszy, a dusza która zrozumie wartość cierpienia, żyje prawdziwym życiem. Cierpiałam i modliłam się. Cały czas miałam przy sobie Nowennę do Matki Bożej za przyczyną o. Stanisława Papczyńskiego i mam ją przy sobie nie po to, aby ją mieć, ale po to, by się modlić. Obecnie chora noga jeszcze się nie zagoiła, bo wprowadzono mi bakterię, gronkowca złocistego. Od roku sama leczę tę ranę [...] i jest coraz lepiej. Mam nadzieję, że całkowicie się zagoi, że wyprosi to dla mnie o. Stanisław Papczyński. [...] Bardzo prosiłam ojca Stanisława o uproszenie mi łaski, aby i w tym roku przyznano mi rentę, bo otrzymywałam ją ze względu na wiek – czterdzieści lat – na rok. Nie dość, że otrzymałam ten prezent od Pana Boga, to okazał się jeszcze hojniejszy, bo podwyższyli mi o całą grupę i mam „jedynkę”. Marta Dziękuję ci, ojcze Stanisławie Mam dwadzieścia dwa lata i jestem studentką. Chciałabym powiadomić o zbawiennej mocy [modlitwy za wstawiennictwem] o. Stanisława Papczyńskiego. Moja siostra w tym roku w marcu obroniła pracę magisterską. Zrobiła to wcześniej niż inni, gdyż chciała zdobyć lepszą pracę. Była bardzo

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==