Blogoslawiony Jerzy Matulewicz

obywac´ sie˛ beze mnie. Jest nas niewielu: 4 w Warszawie, a 5 w rozproszeniu, wszystkiego 9”53. Oprócz ks. Matulewicza do tej wspólnoty nalez˙eli: Franciszek Toporski, ojciec duchowny seminarium warszawskiego, Kazimierz Bronikowski, od 1907 roku takz˙e ojciec duchowny seminarium, Włodzimierz Jakowski z Cze˛stochowy, Alojzy Prokop Rowin´ski, Stanisław Wilkoszewski oraz Stanisław Rembowski z diecezji sandomierskiej54. Ks. Matulewicz opracował plan spotkan´ kapłan´skich: czytanie i komentowanie ustawy wraz z wnioskami praktycznymi; wykład ks. Matulewicza z ascetyki; omawianie trudnych przypadków, jakie moga˛ sie˛ zdarzyc´ w konfesjonale; dzielenie sie˛ uwagami z przeczytanych czasopism teologicznych; na spotkaniach przewidziano tez˙ czas na sprawozdania wymagane przez ustawe˛. Pierwsze spotkanie odbyło sie˛ 27 kwietnia 1905 roku. Jego temat stanowiło ubóstwo. Ks. Matulewicz sugerował zebranym, aby wszelkich dóbr, jakie kaz˙dy posiada, nie uwaz˙ac´ za swoje, ale za własnos´c´ Boga i ubogich, i konsekwentnie cze˛s´c´ dochodów przeznaczac´ na potrzeby wspólnoty i potrzebuja˛cych tej okolicy, w której ksie˛z˙a pracuja˛. Ks. Matulewicz dzielił sie˛ tez˙ z o. Honoratem trudnos´ciami. Mianowicie mariawici zdyskredytowali sama˛ idee˛ Stowarzyszenia. Wszelki przejaw gorliwos´ci, jak na przykład skromniejsze ubieranie sie˛, dłuz˙sza spowiedz´, budziły podejrzliwos´c´. Dlatego uwaz˙ał, z˙e nalez˙y zachowac´ dyskrekcje˛ i nie wtajemniczac´ kleryków. Nawet nie moz˙na sie˛ zwrócic´ do którego z biskupów o aprobate˛ Stowarzyszenia. W zwia˛zku z ta˛ atmosfera˛ radził sie˛ o. Honorata i oczekiwał decyzji, czy nie zmienic´ nazwy Stowarzyszenia na Stowarzyszenie Ksie˛z˙y Adoratorów, jako z˙e taka organizacja istniała za granica˛ i Najs´wie˛tszy Sakrament stanowi centrum wszystkich czynnos´ci kapłan´skich; albo tez˙ przybrac´ nazwe˛ Ksie˛z˙y Tercjarzy, aby usprawiedliwic´ wspólne zebrania, nowicjat, profesje˛. Wprawdzie zaznaczał, z˙e istota˛ Stowarzyszenia jest dobre z˙ycie, ale i jego nazwa w obecnych warunkach moz˙e cos´ znaczyc´. W kon´cu listu nawia˛zał do rewolucji 1905 roku, maja˛cej tez˙ wydz´wie˛k antykos´cielny: „Bardzo prosze˛ Drogiego Ojca o gora˛ca˛ mod56 53 LP, t. II, s. 114. 54 K. Bronikowski, Szczegóły ..., dz. cyt., w: Wspomnienia, s. 74-75.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==