Blogoslawiony Jerzy Matulewicz

wiary i Kos´cioła brało obrzydzenie wobec tego ws´ciekłego ujadania i bezkarnego szargania dobrego imienia zasłuz˙onego kapłana.[...] Prasie endeckiej sekundowało w formie nieco przyzwoitszej, ale równiez˙ dobitnie konserwatywne «Słowo», które dzis´ po usta˛pieniu biskupa nagle zapałało afektem do nieobecnego juz˙ pasterza diecezji, wynosza˛c pod niebiosa jego poboz˙nos´c´ i zalety kapłan´skie. Nie sympatyzowała wreszcie z biskupem Matulewiczem prasa wilen´ska tzw. lewicowa, maja˛ca swego beniaminka w osobie legionowego biskupa Bandurskiego. Co ciekawe, nie cieszył sie˛ biskup Matulewicz jednoczes´nie zbyt gora˛ca˛ sympatia˛ ws´ród społeczen´stwa litewskiego i białoruskiego. Litwini mieli mu za złe, z˙e zbyt niewyraz´nie akcentował swa˛ litewskos´c´, Białorusini zas´, z˙e nie dosyc´ che˛tnie i energicznie popiera ich da˛z˙enia do wprowadzenia je˛zyka białoruskiego do kos´cioła i z˙e nie uwzgle˛dnia ich domagan´ sie˛ o udzielenie jednego z kos´ciołów w Wilnie dla naboz˙en´stw białoruskich. [...] Podziwiac´ było moz˙na olimpijski spokój biskupa Matulewicza, z jakim przyjmował spotykaja˛ce go afronty, na które nigdy nie reagował, prowadza˛c z˙ycie ciche i zamknie˛te, pos´wie˛cone jedynie pracy i troskom o dobro powierzonej sobie diecezji”3. Na pierwszym miejscu zostały wymienione pisma endecji: „Dziennik Wilen´ski” – organ miejscowy Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego i „Gazeta Warszawska” – centralne pismo Stronnictwa, przeznaczone przede wszystkim dla sfer politycznych. Z tymi dziennikami solidaryzowała sie˛ „Rzeczpospolita” – organ Stronnictwa Chrzes´cijan´sko-Narodowego. Swoja˛ rezerwe˛ wobec bp. Matulewicza wyraziła „Białoruska Krynica”, redagowana przez ks. Adama Stankiewicza: „Mówia˛c szczerze, nie był on dla nas ani dobry ani zły. Nie był dobry, bo dla nas niczego pozytywnego nie zrobił: nie wydał z˙adnego rozporza˛dzenia w sprawie białoruskiego je˛zyka w kos´ciele, nie dał nam w Wilnie kos´cioła, chociaz˙ nieraz tego mocno domagalis´my sie˛, nie przeczytał dla nas nawet przy swoim ingresie do wilen´skiej katedry bulii (papieskiego listu) po białorusku, chociaz˙ czytano go po polsku i po litewsku – słowem niczego dla nas konkretnego i pozytywnego nie zrobił. Ale z drugiej strony 387 3 [L. Abramowicz] K. W., Rezygnacja biskupa Matulewicza, „Przegla˛d Wilen´ski” 1925, nr 13, s. 3-4.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==