Blogoslawiony Jerzy Matulewicz

marianów dla wychodz´ców Polaków w Ameryce, jak maja˛ Litwini”17. Mys´l ta została podje˛ta. Ks. Bakalarczyk wycofał sie˛ z pracy duszpasterskiej i zapisał sie˛ na studia prawnicze na Katolickim Uniwersytecie w Waszyngtonie. Podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych w 1926 roku Generał przyja˛ł do marianów kolege˛ ks. Bakalarczyka ze studiów – ks. Józefa Łuniewskiego. Obu ksie˛z˙om radził przyja˛c´ obywatelstwo amerykan´skie i osia˛s´c´ na stałe w Ameryce. Wikariusza generalnego na Polske˛ ks. Bronikowskiego zache˛cał do załoz˙enia domu dla Polaków jako „punktu oparcia”, pisza˛c: „Kto wie, czy nie dobrze byłoby w Ameryce miec´ polska˛ placówke˛. Europa po wojnie przez˙ywa kryzys. Wszystkiego moz˙na sie˛ doczekac´. Byłby w Ameryce dla polskich domów z Europy punkt oparcia pod kaz˙dym wzgle˛dem”18. Ks. Bakalarczyk i ks. Łuniewski ten pomysł wcielili w z˙ycie. Po przeszło dwudziestu latach powstała nowa prowincja. W polskiej grupie misjonarzy zaistniał konflikt narodowos´ciowy. Ks. Michał Urbanowicz, pochodza˛cy z dzisiejszej Białorusi, człowiek o impulsywnym charakterze, co jakis´ czas w kazaniach i prasie wyste˛pował ze swymi, „kresowymi”, jak mówiono, pogla˛dami, draz˙nia˛c miejscowych Polaków. Ks. Jakowski, jako kierownik misji, nie mógł do tego dopus´cic´, poskarz˙ył sie˛ wie˛c do Ojca Generała. Ten starał sie˛ sprawe˛ załagodzic´ przez korespondencje˛. 30 marca 1924 roku wystosował na re˛ce ks. Jakowskiego list-traktat na temat stosunku marianina do spraw narodowos´ciowych, w którym pisał: „I. Naszym bezpos´rednim zadaniem jest, oprócz własnego us´wie˛- cenia, szerzenie chwały Boz˙ej, praca dla Kos´cioła i zbawienia dusz. Te ideały moga˛ i powinny az˙ nadto wypełnic´ całe nasze z˙ycie. Polityka nie jest naszym zadaniem. Najlepiej be˛dzie, gdy ja˛ zostawimy ludziom do tego powołanym i fachowo przygotowanym. II. Jako zakonnicy powinnis´my starac´ sie˛ byc´ ponad polityka˛ i partiami politycznymi, i poza nimi. Wszystkim winnis´my głosic´ zasady wiary i moralnos´ci chrzes´cijan´skiej i wszystkich winnis´my zache˛cac´, by oparli na nich polityke˛, gdyz˙ wówczas tylko moz˙e ona stac´ sie˛ naprawde˛ zdrowa i zbawienna. My zas´ sami zawsze i wsze˛dzie winni 336 17 LP, t. I, s. 156, do W. Jakowskiego, 3 V 1923. 18 Tamz˙e, s. 99, do K. Bronikowskiego, 11 IX 1926.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==