szczonych cze˛s´ci Litwy, rozcia˛gnie˛cia władzy nad Białorusinami i ich wynarodowienia nie mogła doprowadzic´ do czegos´ dobrego. Iustitia elevat gentes. Mówia˛c słowami Pisma s´w., «Tylko prawda i sprawiedliwos´c´ czyni narody wielkimi i pote˛z˙nymi»”50. Po zdobyciu Wilna przez Polaków nasta˛piła akcja samowolnego wyrównywania rachunków. Z˙ydzi w czasie działan´ wojennych sprzyjali Sowietom. Tu i ówdzie z˙ydowski snajper strzelał do polskich z˙ołnierzy. W zwia˛zku z tym na zasadzie odpowiedzialnos´ci zbiorowej nasta˛piły ostre represje w stosunku do winowajców. Przeprowadzano u nich rewizje, zabierano ich mienie, wtra˛cano ich do wie˛zien´. Atmosfera groziła pogromem. 21 kwietnia przybyli do bp. Matulewicza dwaj przedstawiciele Z˙ydów: rabin Izaak Rubinstein i dr Cemach Schabad, prosic´ o wstawiennictwo za znanymi działaczami z˙ydowskimi: Leo Joffem i Samuelem Tschornym. Biskup interweniował u generała Edwarda Rydza-S´ migłego, posłał swoich przedstawicieli na dworzec kolejowy, gdzie byli przetrzymywani, a takz˙e zwrócił sie˛ do ksie˛z˙y, aby temperowali rodaków. Nosił sie˛ nawet z zamiarem wydania listu, ale mu to odradzono, gdyz˙ skutek mógł byc´ odwrotny do zamierzonego. Ogólnie przyrzekł, „z˙e gdzie be˛dzie to w mojej mocy, be˛de˛ sie˛ wstawiał i bronił ich, i rzeczywis´cie tak czynie˛”51. 2 maja 1919 roku bp. Matulewicza odwiedził Mykolas Biržiška, dyrektor litewskiego gimnazjum i s´wiez˙o powołany kierownik Tymczasowego Komitetu Litewskiego w Wilnie. Poinformował go o sytuacji Litwinów i o ich obawach zwia˛zanych z wkroczeniem wojsk polskich. Os´wiadczył, iz˙ Piłsudski i Osmołowski pragna˛ dobrych stosunków z Białorusinami i Litwinami, lecz równoczes´nie z nimi przybył wszelkiego rodzaju imperializm polski Narodowej Demokracji, wrogo nastawiony do mniejszos´ci narodowych. Litwini juz˙ teraz nie otrzymuja˛ pracy, a nawet sa˛ jej pozbawiani jez˙eli nie znaja˛ je˛zyka polskiego. U intelektualistów litewskich dokonano wielokrotnych rewizji. Samemu Biržišce odmówiono pozwolenia udania sie˛ do Kowna52. 174 50 Journal, s. 270. 51 Journal, s. 252, 260-261. 52 Journal, s. 268-269.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==