Ad Honorem POLISH

84 chu” (2 Mch 12, 45). Kościół od początku czcił pamięć zmarłych i ofiarował im pomoce, a w szczególności Ofiarę eucharystyczną, by po oczyszczeniu mogli dojść do uszczęśliwiającej wizji Boga. Kościół zaleca także jałmużnę, odpusty i dzieła pokutne za zmarłych: Nieśmy im pomoc i pamiętajmy o nich. Jeśli synowie Hioba zostali oczyszczeni przez ofiarę ich ojca, dlaczego wątpisz, że nasze ofiary za zmarłych przynoszą im jakąś pociechę? Nie wahajmy się nieść po- mocy tym, którzy odeszli, i ofiarujmy za nich nasze modlitwy. (Św. Jan Chryzostom, Homiliae in primam ad Corinthios , 41, 5: PG 61, 594-595. Por. Hi 1, 5) Rozważanie Kościół od zarania swoich dziejów z wielkim pietyzmem czcił pamięć o zmarłych (por. Lumen Gentium , 50) i ta jego troska o najuboższych z ubogich już na początku była jednym z najważniejszych elementów misji naszego Zgromadzenia. Tak istotnie przynależy do jego tożsamości, że po- minięta w odnowionych Konstytucjach z 1910 roku, została przywrócona przez interwencję Kongregacji Zakonników. „Dzięki temu uzupełnieniu został zachowany jeden ze szczególnych rysów duchowości i posłannictwa marianów” ( Błogosławiony Jerzy Matulewicz , s. 93). Rys ten został jeszcze mocniej podkreślony w najnowszej wersji naszych Konstytucji, przyjętych przez Kapitułę Generalną w 2017 roku. Dzięki badaniom historycznym wiemy, że przyczyną wprowadzenia przez naszego świętego Ojca Stanisława suffragium defunctorum nie była ocena sytuacji ówczesnych czasów, kiedy cała Europa, w tym Polska, po- grążona była w niezliczonych wojnach i epidemiach, które skutkowałyby milionami ludzi umierających bez należnego przygotowania na ostateczne spotkanie z Panem. Obiektywnie patrząc, potrzebna była modlitwa i ofia- ra za zmarłych i umierających oraz towarzyszenie tym, którzy odchodzi- li z tego świata. Z pewnością nasz Ojciec Założyciel widział tę potrzebę, jednak do naszego patrymonium weszła ona wskutek specjalnej ingerencji Boga w jego życie: za sprawą jego doświadczenia mistycznego związanego z cierpieniem dusz czyśćcowych. Wymowne są zwłaszcza opisy cierpienia zastępczego świętego, kiedy to – jak mówi jego biograf – „pełen pobożnego współczucia dla cierpiących znosił nieznośne męki i głośno wołał: «Najli- tościwszy Boże, powiększ moje cierpienie, a im zmniejsz karę!»”. Rozpo-

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==