Ad Honorem POLISH

80 nie” (Ga 5, 13); „zachęcajcie się wzajemnie” (7 Tes 5, 11); „znoście siebie nawzajem w miłości” (por. Ef 4, 2); „Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni! Przebaczajcie sobie nawzajem” (Ef 4, 32); „Bądźcie (...) pod- dani w bojaźni Chrystusowej” (Ef 5, 21); „módlcie się jeden za drugiego” (Jk 5, 16); „przyobleczcie się w pokorę jedni wobec drugich” (por. 1 P 5, 5); „miejmy jedni z drugimi współuczestnictwo” (por. 1 J 1, 7); „nie ustawajmy w czynieniu dobra, przede wszystkim naszym braciom w wierze” (por. Ga 6, 9-10). Rozważanie Kapituła Generalna w roku 2011 dostrzegła potrzebę ustanowienia dla całego Zgromadzenia „Dnia zadośćuczynienia i pokuty”. Nałożyła także na Przełożonego Generalnego obowiązek przygotowania odpowiedniego rytu celebracji i wyznaczenia dla całej wspólnoty jednego dnia, w którym wszyscy współbracia wspólnie, a zarazem w różnych wspólnotach, podej- mą te same modlitwy i ćwiczenia duchowne. Jak wiemy, wskazany został dzień 24 października, czyli rocznica zatwierdzenia pierwszej wspólnoty zakonnej naszego Zgromadzenia. W rubrykach rytu na ten dzień czytamy, że najlepiej włączyć celebracje w ramy miesięcznego dnia skupienia oraz że ma to być czas ascezy wewnętrznej i zewnętrznej, wstrzemięźliwości od środków społecznego przekazu, najlepiej ścisłego milczenia, postu oraz pogłębionej modlitwy, adoracji, specjalnego nabożeństwa i Mszy Świętej konwentualnej. Intencja ustanowienia „Dnia zadośćuczynienia i pokuty” jest jasna i zo- stała podana w kapitulnej argumentacji do dekretu: „ekspiacja za nasze niewierności w życiu zakonnym i kapłańskim, jak również niewierności naszych braci żywych i umarłych”. Równocześnie jednak mamy świado- mość głębszych pragnień, jakie znajdują się u podstaw takich działań. To nie tylko chęć naszego, pokutnego, naprawienia zła, które już się dokona- ło, ale przede wszystkim wyraz naszego pragnienia, aby pojednać się z Bo- giem, aby pomiędzy Nim a każdym z nas i pomiędzy nami samymi nie było barier tamujących przepływ Boskiej miłości, którą jest Duch Święty. Bo każda forma grzechu niszczy tę miłość i zamyka człowieka na udzielanie się Boga. Wtedy zamiast przekazywać wiarę i miłość Boga, przekazujemy grzech i deformację Oblicza miłosiernego Boga. Nasz święty Ojciec Stanisław miał pełną świadomość tego, jaka powin- na być wspólnota i że jej sercem jest miłość. Stąd już na samym począt- ku swoich Konstytucji Norma vitae umieścił rozdział, który zatytułował

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==