Zywot Stanislawa Papczynskiego
W 1676 r. o. Papczyn´ ski pielgrzymował do sanktu- arium Matki Boskiej w Studziannie, odległej od Pusz- czy Korabiewskiej o ok. 50 km, poniewaz˙ cie˛z˙ ko za- chorował. Prosił o zawiezienie go do tamtejszego sły- na˛cego cudami wizerunku S´ wie˛tej Rodziny. W klaszto- rze Filipinów w Studziannie był wówczas przełoz˙ onym o. Jan Lige˛za, bliski przyjaciel i spowiednik o. Sta- nisława. Po spowiedzi, po Mszy s´w. o. Stanisław udał sie˛ do celi zakonnej. Tam poczuł, z˙ e traci zupełnie siły i zmysły. Na wpół umarły, po raz kolejny w eksta- zie dos´wiadczył tajemnicy cierpien´ dusz czys´c´cowych. Widza˛c niezmierne ich cierpienia, poczuł, z˙ e Matka Najs´wie˛tsza wraz z nimi prosi Wszechmocnego Boga, aby wrócił do pełni z˙ ycia dla wspomagania zmarłych. W czasie tej ekstazy mieszkan´ cy klasztoru po spoz˙ yciu obiadu przyszli do celi o. Stanisława, aby zobaczyc´, co sie˛ z nim dzieje. Mys´leli, z˙ e juz˙ nie z˙ yje i powia- domili o tym o. Lige˛ze˛. Naradzali sie˛ juz˙ w sprawie pogrzebu o. Stanisława. Ale przełoz˙ ony nie przeja˛ł sie˛ ta˛ wiadomos´cia˛ i zapewnił ich, z˙ e o. Stanisław nie umarł i z˙ e on wie, gdzie tamten sie˛ znajduje. Zaraz tez˙ o. Papczyn´ ski powrócił do z˙ ycia i otrzymawszy bło- gosławien´ stwo przełoz˙ onego, wycien´ czony przez gora˛- czke˛, udał sie˛ do kos´cioła i dla rzeszy wiernych wygło- sił długie kazanie o potrzebie niesienia pomocy zmar- łym w czys´c´cu cierpia˛cym. Potem udał sie˛ do swego klasztoru, gdzie nakazał współbraciom odmawiac´ co- dziennie oficjum i róz˙ aniec za zmarłych oraz ofiaro- wywac´ za nich wszelkie zasługi, prace, posty, umar- twienia i inne dzieła poboz˙ ne, aby zostali uwolnieni od nieznos´nych kar. Współczes´ni cze˛sto opowiadali, z˙ e o. Papczyn´ ski zamykał sie˛ w celi na modlitwe˛ i w ekstazie zste˛pował do czys´c´ca. W czasie ekstaz doznawał cierpien´ dusz czys´c´cowych. Prosił wtedy Ojca Niebieskiego: „O Boz˙ e 93
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==