Zywot Stanislawa Papczynskiego
gam was, módlcie sie˛ za zmarłych, bo nieznos´ne me˛ki cierpia˛!”. Potem zamkna˛ł sie˛ na kilka dni w celi; nic nie jedza˛c ani nie pija˛c, modlił sie˛ gora˛co za zmarłych w czys´c´cu cierpia˛cych. Pan Karski, chca˛c wyjas´nic´, co sie˛ stało z o. Pap- czyn´ skim przy stole w Luboczy, zaprosił go póz´niej listownie do siebie. Gdy o. Stanisław przybył do niego, tamten prosił go, aby opowiedział, co zostało mu ob- jawione. Po długiej perswazji o. Stanisław wyjawił, z˙ e w chwili gdy popadł w zachwycenie przy stole, został przeniesiony w duchu do czys´c´ca, gdzie ogla˛dał su- rowe kary, jakie ponosza˛ tam niezliczone dusze. Prze- je˛ty głe˛bokim współczuciem dla nich, powrócił do zmy- słów i pos´piesznie, nie widza˛c przed soba˛ ani stołu, ani z˙ adnej osoby, wyszedł z pomieszczenia i udał sie˛ do swoich braci zakonnych, by wspólnie z nimi ra- towac´ zmarłych w czys´c´cu cierpia˛cych. Współbracia o. Stanisława oraz inni jemu współczes´ni byli prze- konani, z˙ e ilekroc´ wpadał w ekstaze˛, zawsze miewał wizje czys´c´ca. W kaz˙ dym razie bardzo cze˛sto w swoich napomnieniach kierowanych do współbraci, takz˙ e w kazaniach wygłaszanych do ludu, jak najusilniej i ze łzami w oczach prosił o niesienie pomocy zmarłym, twierdza˛c, z˙ e o wiele wie˛ksza ich liczba znajduje sie˛ w czys´c´cu niz˙ ludzi na s´wiecie i z˙ e ogromnie cierpia˛, wypłacaja˛c sie˛ tam sprawiedliwos´ci Boz˙ ej. Dlatego wszystkie swoje choroby, bóle, prace, przes´ladowania, których tak wiele znosił, posty, umartwienia i wszelkie inne dzieła poboz˙ ne składał w ofierze za dusze czys´c´- cowe, a swoim braciom polecał, aby zawsze pamie˛tali o tym obowia˛zku miłosierdzia wobec zmarłych i po- lecali ich Błogosławionej Dziewicy Maryi Niepokalanie Pocze˛tej, jako najłaskawszej Matce i najlitos´ciwszej Protektorce Dusz Czys´c´cowych. 92
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==