Zywot Stanislawa Papczynskiego
gdzie król zaangaz˙ ował swoje wojska w celu utrzyma- nia zdobytych terenów, zanim powrócił w rejony cen- tralne (12 kwietnia 1675). Potem wojna została wzno- wiona jesienia˛ 1675 r. na Podolu i zakon´ czyła sie˛ zwy- cie˛stwem w listopadzie tegoz˙ roku. Ojciec Stanisław poczuwał sie˛ do obowia˛zku obje˛cia duszpasterska˛ tro- ska˛ szczególnie z˙ ołnierzy poległych na polach bitew i modlił sie˛ na ich grobach. Podobno wtedy na Ukrainie ukazało mu sie˛ wielu zmarłych i prosiło o wstawien- nictwo u Boga. Pod wpływem tych przez˙ yc´ i głe˛bokich przemys´len´ załoz˙ yciel marianów uznał niesienie po- mocy zmarłym, zwłaszcza poległym na wojnie i na sku- tek zarazy (która zawsze w owych czasach towarzy- szyła wojnom), za drugi cel szczegółowy Zgromadzenia (oprócz czci Niepokalanego Pocze˛cia NMP), a po po- wrocie do Puszczy Korabiewskiej zache˛cał swych współbraci do modlitwy, pokuty i podejmowania wszel- kich dzieł miłosierdzia w intencji zmarłych w czys´c´cu cierpia˛cych. Tradycja przekazała jeszcze inne opowiadanie o kontaktach o. Papczyn´ skiego z czys´c´cem. W czasie pobytu w Luboczy z okazji rocznicy s´mierci rodziców pana Karskiego, po naboz˙ en´ stwie w kos´ciele parafial- nym, o. Stanisław przed rozpocze˛ciem posiłku wpadł w ekstaze˛, podczas której, jak póz´niej wyznał, ogla˛dał me˛ki dusz czys´c´cowych. Gdy po pewnym czasie przy- szedł do siebie, wstał od stołu i bez słowa skierował sie˛ do wyjs´cia. Poniewaz˙ trudno mu było wydostac´ sie˛ spos´ród ge˛sto siedza˛cych pod s´ciana˛ gos´ci – du- chownych i s´wieckich – przeszedł po suto zastawionym stole, nie dotykaja˛c niczego nogami czy habitem. W jed- nej chwili znalazł sie˛ przy drzwiach jadalni i wraz z woz´nica˛ udał sie˛ pos´piesznie do puszczan´ skiego kla- sztoru. Zaskoczonym jego rychłym powrotem domow- nikom powiedział z wielkim wzruszeniem: „Bracia, bła- 91
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==