Zywot Stanislawa Papczynskiego

(byc´ moz˙ e jako rzekomy marianin zdobył sobie przy- chylnos´c´ biskupa). Poza tym wcia˛z˙ ros´cił pretensje do fundacji w Puszczy Korabiewskiej, której kiedys´ sie˛ zrzekł. W ten sposób wytworzyła sie˛ kłopotliwa sytu- acja i dlatego o. Stanisław pozwał Krajewskiego przed sa˛d kos´cielny, aby zmienic´ ten stan rzeczy. W wyniku rozprawy Krajewski zrzekł sie˛ praw do fundacji za- równo w Nowej Jerozolimie, jak i w Puszczy Korabie- wskiej; otrzymał zapewne jaka˛s´ rekompensate˛ pienie˛z˙ - na˛. I tak nasta˛pił pokój mie˛dzy obu me˛z˙ ami oraz ich wspólnotami. Potem za pozwoleniem bp. S´ wie˛cickiego Krajewski osiedlił sie˛ ze swym instytutem we wsi Wygnanka k. Lutkowa (dzis´ Lutkówka), w nowej fundacji poda- rowanej mu przez Joachima Wygnan´ skiego. Dekret sa˛- dowy zobowia˛zał o. Papczyn´ skiego do wypłacenia mu 30 florenów polskich, tytułem poniesionych przez Kra- jewskiego kosztów przy wznoszeniu budynków w Pusz- czy Korabiewskiej, jako pomoc na opłacenie drwali przy budowie dwóch domków w Wygnance. Nie wiemy, jak długo trwała podje˛ta przez Kraje- wskiego próba zakładania nowego instytutu w Wy- gnance. Wiemy natomiast, z˙ e nic z jego zamiarów nie wyszło, bo wrócił do o. Papczyn´ skiego, złoz˙ ył s´luby, sporza˛dził testament w celu zadysponowania swoimi dobrami dziedzicznymi, a o. Stanisława ustanowił pierwszym i głównym wykonawca˛ testamentu oraz spadkobierca˛ praw do 1500 zł na dobrach Krasne, połoz˙ onych w ziemi przemyskiej. Aby go zrealizowac´, o. Papczyn´ ski powinien był udac´ sie˛ do Trybunału Cywilnego w Lublinie, odległego o 120 km od Nowej Jerozolimy. Przypuszcza sie˛, z˙ e trudno mu było wybrac´ sie˛ tam osobis´cie, dlatego spisał urze˛dowy dokument i przesłał go do Lublina przez swego prokuratora. Jest to waz˙ ny dokument, poniewaz˙ dzie˛ki niemu wiemy, 86

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==