Zywot Stanislawa Papczynskiego

przyje˛cie go do pijarów. To miał byc´ dla niego sposób sprawdzenia, czy jest wola˛ Boz˙ a˛ zakładanie Zgroma- dzenia Marianów, czy tez˙ – jakby wskazywał na to kryzys – odsta˛pienie od tego dzieła i powrót do pierw- szego powołania zakonnego. Pros´be˛ o. Stanisława po- parła wprawdzie kapituła prowincjalna pijarów zebrana w Podolin´ cu na pocza˛tku sierpnia 1676 r., ale od- rzuciła rada generalna 18 maja 1677, powoławszy sie˛ na poprzednie kapituły zabraniaja˛ce przyjmowania tych, którzy opus´cili zakon pijarów. Zanim jednak przy- szła odpowiedz´ z Rzymu, juz˙ pod koniec 1676 r. zgło- siło sie˛ do o. Stanisława kilku kandydatów o duz˙ ych walorach duchowych i intelektualnych, co pomogło mu przełamac´ kryzys. PIERWSI MARIANIE Wiadomos´ci o pierwszych towarzyszach o. Papczyn´ - skiego w powołaniu marian´ skim sa˛ bardzo ska˛pe. Członkowie wspólnoty korabiewskiej opus´cili pustelnie˛ zaraz po wizytacji biskupiej. Tylko Krajewski pozostał nieco dłuz˙ ej, ale wkrótce okazało sie˛, z˙ e nie rokuje on z˙ adnych nadziei jako przyszły marianin. Z cała˛ bez- wzgle˛dnos´cia˛ przeciwstawiał sie˛ o. Papczyn´ skiemu i pod koniec 1675 r. stosunki mie˛dzy nimi były bardzo złe. Któregos´ dnia Krajewski zelz˙ ył o. Stanisława, pobił go dotkliwie i uciekł w nocy z pustelni, przez co zła- mał złoz˙ ona˛ przez siebie przysie˛ge˛ wytrwania. Wkrótce potem – wyste˛puja˛c byc´ moz˙ e jako pro- kurator marianów na fundacji uzyskanej od bp. Wierz- bowskiego – Krajewski załoz˙ ył instytut „Pustelników s´w. Onufrego” przy kos´ciele s´w. Marcina w Nowej Je- rozolimie. Zbierał tam wraz ze swoimi towarzyszami ofiary na „pustelników marianów”, choc´ juz˙ do nich nie nalez˙ ał; wałe˛sał sie˛ po okolicy, udaja˛c marianina 85

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==