Zywot Stanislawa Papczynskiego
logie˛ , w której odsłonił rzeczywiste przyczyny, jakie skłoniły go do opuszczenia pijarów. Ojciec Papczyn´ ski wiedział, z˙ e wszystko, co wielkie, rodzi sie˛ w bólu, totez˙ trwał w swoich postanowie- niach, chociaz˙ bywał nieraz wyja˛tkowo znieche˛cony. Mimo pie˛trza˛cych sie˛ trudnos´ci nie odste˛pował od swe- go zamiaru i chciał zakwitna˛c´ tam, gdzie Bóg przy- gotował mu glebe˛. Miał tez˙ wielu przyjaciół, którzy pod- trzymywali go na duchu i utwierdzali w przekonaniu, z˙ e nad tym, co zamierzył, czuwa Opatrznos´c´. Do naj- bardziej wypróbowanych przyjaciół o. Stanisława na- lez˙ ał o. Franciszek Wilga, przełoz˙ ony klasztoru kame- dułów na Górze Królewskiej pod Warszawa˛ (dzisiaj Bie- lany). Pewnego dnia jesienia˛ 1672 r. odwiedził go o. Sta- nisław, aby zasie˛gna˛c´ rady. Kontaktował sie˛ z nim wie- lokrotnie, ale tym razem chodziło o sprawe˛ najwyz˙ szej wagi. Poinformowany o pie˛trza˛cych sie˛ trudnos´ciach, o. Wilga doradził Papczyn´ skiemu, aby najpierw starał sie˛ znalez´c´ jakiegos´ towarzysza, z którym mógłby roz- pocza˛c´ z˙ ycie zakonne. Zache˛cał tez˙ do rozejrzenia sie˛ za odpowiednim na to miejscem. Dopiero po ich znale- zieniu radził rozpocza˛c´ starania o aprobate˛ Stolicy Apo- stolskiej. Nasz zakonodawca przyja˛ł te rady z wdzie˛- cznos´cia˛, bo słowa jego wielkiego przyjaciela były dlan´ jak powracaja˛ca do arki gołe˛bica, która zwiastowała opadanie wód. PIERWSZY KLASZTOR MARIANÓW Ida˛c za rada˛ o. Wilgi, o. Papczyn´ ski zwrócił uwage˛ na pustelnie˛ znajduja˛ca˛ sie˛ w Puszczy Korabiewskiej, ok. 70 km od Luboczy, gdzie od 12 lat prowadził z˙ ycie pustelnicze pewien weteran wojenny, 39-letni Stani- sław Krajewski, kleryk s´wie˛cen´ niz˙ szych. Osiedlił sie˛ on na terenie ofiarowanym mu przez Łukasza Opa- 72
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==