Zywot Stanislawa Papczynskiego
rianów. Znajdujemy w niej podstawowe idee zakłada- nego przez o. Papczyn´ skiego instytutu zakonnego. PRZECIWNOS´ CI Czas mijał, a o. Papczyn´ ski nie miał włas´ciwych kandydatów do zgromadzenia. Wprawdzie zgłaszali sie˛ zarówno s´wieccy, jak i duchowni, ale nie zostali przy- je˛ci, bo nie wydawali sie˛ odpowiedni. Poza tym o. Sta- nisław nie dysponował miejscem, gdzie mogliby wspól- nie przebywac´. Na domiar złego powtórzyła sie˛ sytu- acja, której dos´wiadczył w Krakowie. Tak jak bp Obor- ski, pocza˛tkowo z˙ yczliwy, odmówił mu póz´niej swego poparcia, tak równiez˙ obecnie bp Wierzbowski miał wa˛tpliwos´ci co do statusu prawnego zgromadzenia za- kładanego w jego diecezji. Nie przekres´lił jednak cał- kowicie nadziei o. Stanisława i uzalez˙ nił swoja˛ akcep- tacje˛ od zgody Stolicy Apostolskiej. W zwia˛zku z tym o. Papczyn´ ski rozpocza˛ł starania w Rzymie o uzyska- nie odpowiedniego pozwolenia i powierzył swa˛ pros´be˛ jakiemus´ pełnomocnikowi. Ten jednak nie podja˛ł na- lez˙ ytych staran´ i w cia˛gu 2 lat sprawa nie posune˛ła sie˛ naprzód, a poniesione przez o. Stanisława trudy i koszty poszły na marne. Był to bardzo trudny okres dla o. Papczyn´ skiego, bo w tym samym czasie kapłan ten doznawał prze- s´ladowan´ od ludzi mu nieche˛tnych; pisali paszkwile, by poniz˙ yc´ przyszłego zakonodawce˛ i przeszkodzic´ mu w realizacji zamierzenia. Nieprzyjaciele o. Stanisława wypaczali równiez˙ prawde˛ o jego pobycie u pijarów i okolicznos´ciach wysta˛pienia od nich. Nalez˙ ało odpo- wiadac´ na te ataki, choc´by tylko ze wzgle˛du na przy- szłych kandydatów do zgromadzenia, których mogłaby odpychac´ nieprawdziwa wersja wydarzen´ zwia˛zanych z odejs´ciem o. Papczyn´ skiego. W tym celu napisał Apo- 71
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==