Zywot Stanislawa Papczynskiego
nego, był przeciez˙ utalentowanym mówca˛, dobrze na- daja˛cym sie˛ do pełnienia tej funkcji. To nie jedyny powód zwolnienia go z wykładów z retoryki. Chciano dac´ mu równiez˙ czas na przygotowanie do druku pod- re˛cznika wymowy pt. Prodromus Reginae Artium . Był taki zwyczaj w róz˙ nych zgromadzeniach zakon- nych, takz˙ e u pijarów, z˙ e nowo wys´wie˛cony kapłan, zanim dopuszczono go do publicznego wygłaszania ka- zan´ , musiał najpierw przec´wiczyc´ swój wyste˛p wobec wspólnoty zakonnej w refektarzu. Równiez˙ o. Stani- sław musiał zapewne przejs´c´ przez to c´wiczenie wkrótce po otrzymaniu s´wie˛cen´ kapłan´ skich. Szybko zorien- towano sie˛, z˙ e ma talent kaznodziejski i zaznaczono to w spisie członków domu pijarów prawdopodobnie w paz´dzierniku 1661 r. Chociaz˙ o. Stanisław nie był jeszcze mianowany oficjalnie kaznodzieja˛ w roku szkolnym 1661/62, miał juz˙ wiele okazji do wygła- szania kazan´ ; obowia˛zek ten pełnił zreszta˛ znakomi- cie. Nadarzyła mu sie˛ teraz sposobnos´c´ do wyraz˙ enia wszystkiego, co zdobył na studiach i na modlitwie. Zachowało sie˛ jedno z pierwszych jego kazan´ , wy- głoszone w Rzeszowie do sodalisów marian´ skich, pt. Laus Deiparae Mariae Virginis (Pochwała Bogaro- dzicy Maryi Dziewicy), be˛da˛ce nie tylko przykładem tego rodzaju twórczos´ci w XVII w., ale i głe˛bi uje˛cia od strony teologicznej. Obowia˛zki kaznodziei spełniał Papczyn´ ski w Rzeszowie od pocza˛tku roku szkolnego 1662/63 az˙ do wyjazdu do Warszawy. PEDAGOG Pełnie˛ swoich moz˙ liwos´ci – pedagogicznych, kazno- dziejskich i duszpasterskich – Papczyn´ ski rozwina˛ł do- piero w Warszawie, doka˛d przeniesiono go w 1663 r. Było to w połowie maja, poniewaz˙ w Rzeszowie brał 46
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==