Zywot Stanislawa Papczynskiego
łacina˛, zamieszczonym w zbiorze utworów tego autora pt. Musae Anconitanae (Poezje Ankonitan´ skie). Jeszcze w 150 lat póz´niej o. Bielski, pijar, chwalił o. Stanisława za osia˛gnie˛cia na polu nauczania. W czwartym wydaniu swego podre˛cznika o. Pap- czyn´ ski przekonuje słuchaczy, z˙ e jes´li be˛da˛ szczerze poboz˙ ni, Bóg obdarzy ich wiedza˛. Sam zreszta˛ był przy- kładem poboz˙ nos´ci, i to najbardziej zache˛cało słucha- czy do pracy nad soba˛. Przemawiał przy tym z wielkim zapałem, mówił z˙ ywym i pie˛knym je˛zykiem. Poruszał w swych mowach zagadnienia moralne, społeczne i patriotyczne, czerpia˛c przykłady z z˙ ycia codziennego i z historii. Znał doskonale nie tylko dzieje ojczyzny i narodów sa˛siednich, ale i historie˛ staroz˙ ytna˛. Jego płomienny entuzjazm udzielał sie˛ słuchaczom. KAZNODZIEJA W spisie członków domu rzeszowskiego, sporza˛- dzonym w pierwszych miesia˛cach roku szkolnego 1662/63, o. Papczyn´ ski nie figuruje juz˙ jako nauczyciel retoryki, lecz po raz pierwszy jako kaznodzieja ( con- tionator ). Trzeba zaznaczyc´, z˙ e wobec tego jedynym na- uczycielem retoryki w roku szkolnym 1662/63 w Rze- szowie był o. Mikołaj Hausenka od Pocze˛cia Najs´wie˛t- szej Maryi Panny, w roku poprzednim wymieniany ra- zem ze Stanisławem Papczyn´ skim. Zatem Papczyn´ ski przerwał wykłady z retoryki i oddawał sie˛ innym za- je˛ciom. Pod koniec roku szkolnego 1661/62 o. Michał Kraus został przeniesiony z Rzeszowa do Podolin´ ca, a był on jedynym wówczas kaznodzieja˛ w domu rze- szowskim. Nalez˙ ało zatem mianowac´ na rok naste˛pny kogos´ innego na jego miejsce. Stanowisko to powie- rzono włas´nie Papczyn´ skiemu, i w ten sposób po raz pierwszy oficjalnie przyja˛ł urza˛d kaznodziei. Nic dziw- 45
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==