Zywot Stanislawa Papczynskiego
dia ), do których doszła póz´niej suprema, czyli syntaksa, poetyka i retoryka. W roku szkolnym 1649/50 ws´ród studentów syntaksy w Podolin´ cu spotykamy naszego Papczyn´ skiego. Kolegium podolinieckie od pocza˛tku doskonale sie˛ rozwijało i stało sie˛ wkrótce waz˙ nym centrum nauko- wym i religijnym; w cia˛gu pierwszych 20 lat istnienia wydało 50 kapłanów, z których czternastu wsta˛piło do pijarów, a ws´ród nich Papczyn´ ski. Wkrótce zgro- madzenie to otworzyło kilka dalszych placówek: w Rze- szowie (1656), w Kazimierzu k. Krakowa (1664), w Chełmie (1667) i w Łowiczu (1668). Droga powołania W czasie pobytu w domu rodzinnym, juz˙ po stu- diach w Rawie Mazowieckiej, Papczyn´ ski postanowił wsta˛pic´ do pijarów. I oto przyszedł dzien´ , kiedy na- lez˙ ało przygotowac´ bagaz˙ podróz˙ ny. Znalazły sie˛ w nim rzeczy najbardziej potrzebne: dwa ubrania z lekkiego sukna, dwie zmiany bielizny, buty i trzewiki, czapka, pas, czekan ( framea ) oraz 27 florenów i 3 ksia˛z˙ ki ulu- bionych autorów młodego uczonego – Wergiliusza, Klaudianusa i Tomasza à Kempis, „mowa˛ polska˛ pi- sane” – jak zanotowano w dokumencie obłóczyn. Z˙ e- gnany przez matke˛ i liczne rodzen´ stwo, opus´cił Jan Papczyn´ ski gniazdo rodzinne i skierował swoje kroki na południe. Na Spiszu, za Starym Sa˛czem, w od- ległos´ci 50 km od Podegrodzia, była jego z˙ yciowa przy- stan´ : Podoliniec. Strome, górskie s´ciez˙ ki prowadziły do tej przystani przez zielone zbocza Beskidu Sa˛dec- kiego i poszarpany łan´ cuch Karpat, nad malowniczym brzegiem Popradu. Zapewne Papczyn´ skiemu nie udało 34
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==