Zywot Stanislawa Papczynskiego

sie˛ pokonac´ całej drogi jednego dnia i musiał zrobic´ przerwe˛ na nocleg. Zme˛czony podróz˙ a˛, ale szcze˛s´liwy, z˙ e poszedł za głosem z nieba, zapukał Papczyn´ ski do furty domu nowicjackiego pijarów w Podolin´ cu. W HABICIE NOWICJUSZA W Podolin´ cu powitał Jana Papczyn´ skiego mistrz nowicjatu o. Jan Dominik Franco. Przyja˛ł on oficjalnie naszego młodzien´ ca do nowicjatu 2 lipca 1654 r. Jan Papczyn´ ski przywdział habit zakonny i otrzymał imie˛ Stanisław od Jezusa Maryi. Konstytucje pijarów wymagały, aby mistrz nowi- cjatu był człowiekiem wielkiej cnoty i stał wysoko za- równo pod wzgle˛dem moralnym, jak i intelektualnym. Ojciec Jan Dominik Franco reprezentował takie włas´- nie wartos´ci i okazał sie˛ znakomitym mistrzem z˙ ycia wewne˛trznego dla Stanisława Papczyn´ skiego w pier- wszym roku jego nowicjatu. Zreszta˛, sam o. Papczyn´ ski wystawił póz´niej chlubne s´wiadectwo swemu mistrzowi w ksia˛z˙ ce pt. Templum Dei Mysticum (Mistyczna S´ wia˛- tynia Boga). Pierwszy rok nowicjatu był pos´wie˛cony na wdra- z˙ anie nowicjuszy do z˙ ycia duchowego za pomoca˛ róz˙- nych c´wiczen´ ascetycznych. Szczególna˛ wage˛ przykła- dano do rozmys´lania odprawianego pod kierunkiem mistrza. Cały dzien´ był podzielony na modlitwe˛, stu- dium i prace re˛czne. W swoim czasie mistrz nowicjatu czytał i wyjas´niał podopiecznym konstytucje zgroma- dzenia. Dbał tez˙ o to, aby nowicjusze byli zawsze czyms´ zaje˛ci. Kiedy odczuwali zme˛czenie, pozwalał im na od- poczynek i uzupełniaja˛cy posiłek. Zawsze był z nimi, uczestnicza˛c nie tylko w modlitwie, lecz takz˙ e w ich pracach i rekreacji. 35

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==