Zywot Stanislawa Papczynskiego
W czerwcu 1650 r. ponownie udał sie˛ do Lwowa. Che˛t- nie tym razem przyje˛ty przez jezuitów do ich kolegium, ukon´ czył w cia˛gu roku poetyke˛ i w 1651 r. rozpocza˛ł retoryke˛. Nie sfinalizował jej jednak we Lwowie, bo gdy po kle˛sce wojsk Rzeczypospolitej pod Batohem Kozacy zbliz˙ ali sie˛ do Lwowa, w tamtejszym kolegium jezuitów przerwano nauczanie i nasz Janek wraz z in- nymi opus´cił miasto; udał sie˛ do kolegium jezuitów w Rawie Mazowieckiej. Tam ukon´czył retoryke˛, a przez naste˛pne 2 lata studiował filozofie˛. W czasie studiów w Rawie znów zachorował. Kiedy wyjechał na ferie je- sienne do Raszyna, dostał wysokiej gora˛czki, z która˛ musiał długo walczyc´. Wrócił w kon´ cu do zdrowia, co według Leporiniego było dowodem cudownej opieki ( mi- ra protectione ), jaka˛ go otaczała Najs´wie˛tsza Maryja Panna. Ponownie cie˛z˙ ko zachorował, i cudem uratował sie˛ od s´mierci – po złoz˙ eniu s´lubu odbycia pielgrzymki do Cze˛stochowy. W okresie nauki w Rawie Mazowieckiej jeszcze w inny sposób Papczyn´ ski dos´wiadczył opieki Boz˙ ej: unoszony falami Wisły pod Płockiem, gdzie przeby- wał w czasie wakacji, unikna˛ł cudem niebezpieczen´ - stwa. Podobny wypadek zdarzył mu sie˛ w Jarosławiu w 1646 r.; Janek zdołał jednak wydostac´ sie˛ z wirów Sanu. W okresie studiów w Rawie takz˙ e przez˙ ył nie- bezpieczna˛ przygode˛: w czasie wakacji nad morzem porwały go fale... Wszystko jednak zakon´ czyło sie˛ szcze˛s´liwie. Wydaje sie˛, z˙ e i nurty wodne, i choroby „uwzie˛ły sie˛” na niego, albo z˙ e on sam cze˛sto nie zdawał sobie sprawy z niebezpieczen´ stw zagraz˙ aja˛cych jego zdrowiu. Zawsze jednak ze wszystkich zagroz˙ en´ wy- chodził cało. 27
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==