Zywot Stanislawa Papczynskiego
uroczystych. Dokument papieski z 24 listopada 1699 r. nie nazywa juz˙ marianów pustelnikami czy rekolekta- mi. Oficjalna nazwa instytutu o. Papczyn´ skiego brzmia- ła Clerici Mariani (Ksie˛z˙ a Marianie, natomiast dos´c´ po- wszechnie nazywano go zgromadzeniem „wspomaga- ja˛cym zmarłych i proboszczów”). Ostatnie chwile Po złoz˙ eniu s´lubów uroczystych i przyje˛ciu ich od swoich współbraci o. Papczyn´ skiemu niewiele juz˙ po- zostało czasu. Przez˙ ył 70 lat, w tym 40 w kapłan´ stwie i 28 na urze˛dzie przełoz˙ onego generalnego. Czuja˛c bli- ski koniec, zacza˛ł przygotowywac´ sie˛ do s´mierci. Szedł ku niej ze spokojem, bo „s´mierc´ jest posłaniem Boga, człowiecza˛ siostra˛”, jak ja˛ czule nazywał s´w. Franciszek z Asyz˙ u. Doczekał sie˛ zreszta˛ spełnienia swych naj- gore˛tszych pragnien´ i mógł juz˙ teraz odejs´c´. Ogla˛daja˛c z wielka˛ pociecha˛ ducha dokonane dzieło, oddał sie˛ cały kontemplacji dóbr wiekuistych, które wkrótce miał osia˛gna˛c´. Moz˙ emy sobie wyobrazic´, jak w tych ostatnich mie- sia˛cach z˙ ycia, kiedy budził sie˛ o poranku, mys´lał o tym, czy Pan w cia˛gu dnia nie przerwie jego pracy i nie roz- pocznie swojej. W rzeczywistos´ci nie czekał na s´mierc´, lecz na Niego, bo z˙ ycie czy s´mierc´ jednakowo che˛tnie witamy, jes´li z˙ yjemy zgodnie z wola˛ Boga i odczuwamy stale Jego obecnos´c´. Ojciec Stanisław tak włas´nie z˙ ył. Czuja˛c zatem, z˙ e jego siły słabna˛, przygotowywał sie˛ w pogodzie ducha na to jedyne spotkanie. Juz˙ w 1695 r. przekazał cze˛s´c´ władzy przełoz˙ en´ - skiej o. Joachimowi Kozłowskiemu, którego kapituła wybrała na jego wikariusza. W tym samym roku dnia 142
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==