Zywot Stanislawa Papczynskiego

nia Ksie˛z˙ y Marianów, wsta˛pił do marian´ skiego zakonu przepowiedziany młodzieniec – Kazimierz Wyszyn´ ski. Jako gorliwy zakonnik z˙ a˛dał od owego ojca, aby sie˛ odznaczał doskonałym zachowaniem przepisów zakon- nych. Powodowany gorliwos´cia˛, upominał go nieraz tak gwałtownie, z˙ e to przes´ladowanie przez z˙ arliwego mło- dego zakonnika, jakie musiał znosic´ juz˙ postarzały oj- ciec, było wie˛ksze niz˙ to, które przez niego wycierpiał kiedys´ o. Papczyn´ ski. Młody zakonnik nie znał przepowiedni o. Stani- sława i dowiedział sie˛ o niej dopiero po s´mierci tego, którego „czesał”. Tylko starsi zakonnicy obserwuja˛c zachodza˛ce wydarzenia, podziwiali, jak dokładnie po tylu latach spełniło sie˛ proroctwo o. Papczyn´ skiego. ZŁOZ˙ ENIE UPRAGNIONYCH S´ LUBÓW Posunie˛ty w latach i owładnie˛ty niemoca˛ o. Pap- czyn´ ski spe˛dzał swoje dni, jakby juz˙ nie nalez˙ ał do tego s´wiata, cały oddany Bogu w gora˛cej modlitwie i kontemplacji. Wyczekiwał ostatniej godziny, kiedy be˛- dzie mógł oddac´ ducha Stwórcy. Nasilaja˛ce sie˛ cier- pienia zapowiadały bliski koniec. Ojciec Stanisław miał nadzieje˛, z˙ e wkrótce opus´ci ziemski padół, bo Bóg obie- cał mu, jak twierdzi o. Wyszyn´ ski, z˙ e umrze, zanim wojska szwedzkie zaczna˛ pustoszyc´ Polske˛. Jednak na- gle wyzdrowiał ku wielkiemu zdziwieniu wszystkich. Pan Bóg zachował go jeszcze na jakis´ czas przy z˙ yciu, aby mógł złoz˙ yc´ profesje˛ na re˛ce nuncjusza. Kiedy dore˛czono Franciszkowi Pignatellemu list In- nocentego XII i polecenie Klemensa XI dotycza˛ce przy- je˛cia s´lubów uroczystych od o. Papczyn´ skiego i jego duchowych synów, nuncjusz zaz˙ a˛dał od nich pisem- nej zgody na złoz˙ enie uroczystych s´lubów na Regułe˛ Dziesie˛ciu Cnót . Ojciec Stanisław zwołał wtedy do Nowej 140

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==