Zywot Stanislawa Papczynskiego

do ). Opatrznos´c´ Boz˙ a nigdy go nie zawiodła, bo wiele razy, gdy najmniej sie˛ tego spodziewał, zsyłał Bóg jał- muz˙ ne˛ na jego potrzeby i współbraci. Ojciec Papczyn´ ski pomagał takz˙ e bp. Wierzbowskie- mu w urza˛dzaniu Nowej Jerozolimy. Słuz˙ ył mu przede wszystkim dobra˛ rada˛. CZCICIEL S´ WIE˛TYCH Zatroskany o zbawienie wiernych, o. Stanisław z pieczołowitos´cia˛ obejmował swoim dobroczynnym wpływem takz˙ e współbraci zakonnych. Sam zmierzał nieustannie do coraz wyz˙ szej doskonałos´ci i ws´ród swoich rozsiewał przykład cnót, które utwierdzałyby ich w powołaniu zakonnym oraz zache˛cały do wie˛k- szych wysiłków dla zdobycia Królestwa Boz˙ ego. Wie- dział, z˙ e dla osia˛gnie˛cia tego celu nie wystarcza˛ same tylko siły naturalne, lecz potrzebna jest łaska i pomoc z góry, dlatego wskazywał im na nieodzowne wsta- wiennictwo Najs´wie˛tszej Maryi Dziewicy. Sam sie˛ prze- konał, z˙ e Jezus za pos´rednictwem Maryi najłatwiej zbli- z˙ a sie˛ do ludzi. Pogłe˛biał zwłaszcza ws´ród nich czes´c´ Niepokalanego Pocze˛cia Najs´wie˛tszej Dziewicy i dla jej podtrzymywania wprowadził oficjum o Niepokalanym Pocze˛ciu oraz zobowia˛zał współbraci do jego codzien- nego odmawiania ku czci Matki Boz˙ ej, nie tylko wspól- nie, lecz i prywatnie. Oficjum to zostało zatwierdzone przez papiez˙ a Innocentego XI; o. Papczyn´ ski zabiegał, aby współbracia s´piewali je w dni s´wia˛teczne równiez˙ z ludem. Dla szerzenia czci Niepokalanego Pocze˛cia polecił w Konstytucjach, aby w klasztorach i kaplicach ma- rian´ skich zakładano Bractwo Niepokalanego Pocze˛cia. Nałoz˙ ył na nie obowia˛zek gorliwego wspomagania zmarłych w czys´c´cu cierpia˛cych. Dla niesienia im ra- 127

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==