Zywot Stanislawa Papczynskiego

SCHYŁEK Z˙ YCIA OJCA STANISŁAWA Po aprobate˛ papieska˛ W podróz˙ do Wiecznego Miasta po aprobate˛ pa- pieska˛ dla Zgromadzenia Ksie˛z˙ y Marianów wyruszył o. Papczyn´ ski w towarzystwie subdiakona Joachima od s´w. Anny Kozłowskiego. Była to dla niego podróz˙ ucia˛z˙ liwa i pełna przykrych niespodzianek. Cze˛sto chorował; prowadził bardzo surowy tryb z˙ ycia i juz˙ opadał z sił. Mimo podeszłego wieku przemieszczał sie˛ pieszo i o z˙ ebraczym chlebie. Trzeba było pokonywac´ długie odcinki drogi, gdzie trudno było kupic´ z˙ ywnos´c´ i znalez´c´ nocleg. Musiał przechodzic´ przez trakty les´ne, po których grasowali złodzieje i zbójcy. Wszystko to działo sie˛ póz´na˛ jesienia˛, w porze deszczowej. Szedł po rozmokłych drogach w głodzie i chłodzie. Subdiakon Kozłowski doprowadził o. Stanisława do Rzymu w lutym 1691 r. Włochy powitały ich z˙ ałoba˛, bo 1 lutego zmarł papiez˙ Aleksander VIII i Stolica Pio- trowa była osierocona. Moz˙ na sobie wyobrazic´, jak zareagował o. Papczyn´ - ski na s´mierc´ papiez˙ a, którego miał zamiar prosic´ o za- twierdzenie Zakonu Marianów na podstawie ich włas- nych konstytucji. Ojciec Stanisław jednak nie załamał sie˛ i postanowił w inny sposób załatwic´ te˛ sprawe˛. Najpierw w Bazylice s´w. Piotra wyspowiadał sie˛ przed penitencjarzem papieskim, Polakiem, o. Tomaszem 121

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==