Zywot Stanislawa Papczynskiego

mieszkanki Góry o nazwisku Belczyna, współczesnej o. Papczyn´ skiemu. Według relacji Wyszyn´ skiego o. Papczyn´ ski przy- wrócił równiez˙ z˙ ycie synowi pewnej wdowy i jeszcze jakiemus´ dziecku. Byc´ moz˙ e te 3 przypadki wskrze- szenia, o których mówili s´wiadkowie, odnosza˛ sie˛ do jednego faktu. Tradycja przekazała relacje takz˙ e o innych sama- rytan´ skich posługach o. Papczyn´ skiego. Raz w uro- czystos´c´ s´w. Stanisława biskupa i me˛czennika, pa- trona Puszczy Korabiewskiej, gdy o. Papczyn´ ski od- mówił wraz z ludem litanie˛ do Matki Boz˙ ej, wyprosił dar mowy dla człowieka niemego. Przekazano takz˙ e, z˙ e w Wieczerniku Pan´ skim moca˛ egzorcyzmów i swy- mi modłami uwolnił on od szatana wielu ope˛tanych. Ojciec Papczyn´ ski przenikał i przepowiadał przy- szłos´c´. Mamy na to wiele dowodów w przekazach po- tomnych. Przepowiedział przyszłos´c´ m.in . Otolii Cet- lerównie i Jakubowi Wolskiemu. Otolia Cetlerówna pochodziła ze szlachetnego rodu, wychowywana w dostatku, była bardzo delikatnej kon- dycji. Kiedy postanowiła pos´wie˛cic´ sie˛ z˙ yciu zakon- nemu i wsta˛pic´ do dominikanek na górze Syjon w No- wej Jerozolimie, wydawało sie˛, z˙ e nie jest odpowiednia˛ kandydatka˛ do ich zreformowanego instytutu. Dlatego na jej pros´be˛ o przyje˛cie zakonnice odpowiedziały od- mownie, gdyz˙ uwaz˙ ały ja˛ za niezdolna˛ do zachowania surowej reguły. Rodzice Otolii byli tego samego zdania. Słowem, wszyscy stawali w poprzek jej heroicznemu postanowieniu. Wówczas roztropna dziewczyna złoz˙ yła los swego powołania w re˛ce o. Papczyn´ skiego, i wszys- cy na to przystali. Ojciec Stanisław odpowiedział, z˙ e wa˛tła na pozór panienka be˛dzie zadowolona ze swego powołania, wy- trwa w surowym stanie zakonnym do kon´ ca z˙ ycia, 107

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==