Zywot Stanislawa Papczynskiego

Do dokonan´ o. Papczyn´ skiego w dziedzinie budow- nictwa nalez˙ y zaliczyc´ takz˙ e ukon´ czenie budowy domu starców w Nowej Jerozolimie. Pocza˛tek tej inwestycji dał troskliwy przyjaciel ubogich, bp Wierzbowski. Kiedy jednak zmarł w 1687 r., została ona całkowicie zanie- chana, a wzniesiona juz˙ cze˛s´c´ zacze˛ła ulegac´ rabun- kowej rozbiórce. Wówczas o. Papczyn´ ski, wraz ze swymi towarzyszami, przeja˛ł budowe˛ i zabrał sie˛ do wykon´ - czenia zrujnowanego budynku. Wkrótce budowa zo- stała ukon´ czona i oddana do uz˙ ytku najbiedniejszym. Szeroko zakrojona˛ działalnos´c´ duszpasterska˛ o. Papczyn´ skiego wspierał Bóg nadzwyczajnymi ła- skami, ws´ród których były liczne uzdrowienia, a na- wet wskrzeszenia oraz proroctwa. Kieruja˛c sie˛ miłos´cia˛ do cierpia˛cych, o. Stanisław cze˛sto ich odwiedzał. Le- porini pisze, z˙ e miał on łaske˛ leczenia róz˙ nych chorób, gora˛czki i bólów głowy. W czasach o. Papczyn´ skiego była znana w niektó- rych okolicach Polski pewna chorobliwa niemoc na- zywana w je˛zyku ludowym „kołtunem”. Zgodnie z dzi- siejsza˛ wiedza˛ medyczna˛ sa˛ to wyste˛puja˛ce na głowie strupy ze zlepionych włosów, brudu i wysie˛ku skór- nego. Najcze˛stsza˛ jego przyczyna˛ jest wszawica. Skre˛- conych włosów nie moz˙ na było w z˙ aden sposób roz- czesac´, a jez˙ eli sie˛ je obcie˛ło, to pojawiały sie˛ nieznos´ne bóle w ciele i w kos´ciach. Jez˙ eli natomiast sie˛ nie ob- cie˛ło, to obejmowały cała˛ głowe˛ chorego, pokrywaja˛c ja˛ jakby korona˛ włosiana˛ i wywoływały konwulsje. Wiele osób, zwłaszcza na Rusi i Litwie, cierpiało na te˛ dziwna˛ chorobe˛ i ówczesna medycyna nie mogła im przyjs´c´ z pomoca˛. Ale o. Stanisław obcinał chorym własna˛ re˛ka˛ skołtuniałe włosy, i spokojnie wracali do swoich domów. Jeszcze w czasie pobytu w klasztorze korabiew- skim o. Papczyn´ ski przywracał ludziom zdrowie. Jeden 104

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==