Zywot Stanislawa Papczynskiego

techizacji, w słuchaniu spowiedzi i odprawianiu na- boz˙ en´ stw. Na szczególna˛ uwage˛ zasługuja˛ jego piel- grzymki do sanktuarium w Lewiczynie, gdzie od 1604 r. doznawał wielkiej czci obraz Matki Boz˙ ej, namalowany na wzór wizerunku Matki Boskiej S´ niez˙ nej z rzymskiej bazyliki Santa Maria Maggiore. W „Ksie˛dze Cudów i Łask” w Lewiczynie moz˙ na jeszcze dzis´ znalez´c´ s´lad obecnos´ci o. Stanisława w tym sanktuarium; jest tam relacja o jego dwóch cudownych uzdrowieniach za przyczyna˛ Matki Najs´wie˛tszej. Tak jak poprzednio w Puszczy Marian´ skiej, o. Pap- czyn´ ski najche˛tniej szedł z posługa˛ duszpasterska˛ do ludzi prostych, wdraz˙ aja˛c ich do z˙ ycia zgodnego z Ewangelia˛. Pomagał takz˙ e miejscowym proboszczom w innych sprawach, kiedy zachodziła potrzeba. Przykładem takiej działalnos´ci było wybudowanie nowego kos´cioła w Jasien´ cu. Gdy o. Stanisław przybył tam po raz pierwszy, zastał kos´ciół w zupełnej ruinie. Proboszcz tej biednej parafii nie czuł sie˛ na siłach, by rozpocza˛c´ budowe˛ nowej s´wia˛tyni. Ojciec Papczyn´ - ski zwrócił sie˛ wtedy do parafian z gora˛cym apelem o rozpocze˛cie budowy i sam pierwszy złoz˙ ył na ten cel ofiare˛. Nie miał wiele, bo nikt, kto ma dobre serce, nie ma pienie˛dzy, ale dał to, co mógł. Taka zache˛ta i przykład wywarły swój skutek, i budowe˛ rozpocze˛to. Zapał wiernych udzielił sie˛ takz˙ e niezdecydowanemu do tamtej pory proboszczowi, który widza˛c zmiane˛ w nastrojach parafian, sam zaja˛ł sie˛ budowa˛ s´wia˛tyni. A gdy brakowało funduszów, o. Papczyn´ ski osobis´cie zbierał ofiary na budowe˛. Wkrótce oddano do uz˙ ytku parafii nowy kos´ciół, a o. Papczyn´ ski zaskarbił sobie u miejscowych parafian wdzie˛cznos´c´. Gdy w kilka- dziesia˛t lat póz´niej przejez˙ dz˙ ał tamte˛dy pewien ma- rianin, ludzie ze czcia˛ wspominali o. Stanisława, na- zywaja˛c go głównym fundatorem kos´cioła. 103

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==