Zywot Stanislawa Papczynskiego
Biskup Wierzbowski bardzo cenił sobie o. Papczyn´ - skiego i od czasu do czasu odwiedzał go w Wieczer- niku, aby zasie˛gna˛c´ jego rady w róz˙ nych sprawach. Z˙ ywo interesował sie˛ jego osoba˛ i rozwojem zgroma- dzenia marian´ skiego. Pewnego razu zastał o. Stani- sława bardzo cie˛z˙ ko chorego, tak z˙ e wydawało sie˛, iz˙ jest bliski s´mierci. Podszedł wówczas do niego i dot- kna˛wszy jego ramienia, rzekł: „Ojcze Stanisławie, nie umrzesz, lecz be˛dziesz z˙ ył”. Po tych słowach s´wia˛to- bliwego pasterza o. Stanisław wstał z łóz˙ ka całkowicie uzdrowiony. W dalszym cia˛gu wizyty mógł juz˙ towa- rzyszyc´ dostojnemu gos´ciowi, a po jej zakon´ czeniu od- prowadził biskupa do wyjs´cia z Wieczernika. Pasterzowi poznan´ skiemu bardzo zalez˙ ało na za- bezpieczeniu prawnym instytutu o. Stanisława, dlatego rozpocza˛ł w 1678 r. procedure˛ prawna˛, zmierzaja˛ca˛ do aprobaty Zgromadzenia Ksie˛z˙ y Marianów w jego diecezji. Zakon´ czyła sie˛ ona 21 kwietnia 1679 r. ery- gowaniem Zgromadzenia Ksie˛z˙ y Marianów o s´lubach prostych, na prawach diecezjalnych. Biskup Wierzbowski w wydanym dokumencie okre- s´la marianów jako „pustelników drugiego stopnia”. Os´wiadcza, z˙ e bierze ich pod własna˛ opieke˛, jak rów- niez˙ oddaje pod opieke˛ naste˛pców na biskupstwie po- znan´ skim, zatwierdza ich własne ustawy oraz mianuje o. Papczyn´ skiego doz˙ ywotnio zwierzchnikiem Zgroma- dzenia. Potwierdza równiez˙ aprobate˛ domów w Puszczy Korabiewskiej i w Nowej Jerozolimie jako tworza˛cych jedno zgromadzenie. Ze wzgle˛du na status prawny pu- stelników wyraz´nie eksponuje jeden z celów szczegó- łowych zakonu, jakim jest niesienie pomocy zmarłym w czys´c´cu cierpia˛cym, a pomija milczeniem działal- nos´c´ apostolska˛ marianów. Poleca równiez˙ specjalnej trosce duszpasterskiej marianów, jes´li w przyszłos´ci be˛da˛ rezydowac´ w wie˛kszych miastach, ludzi skaza- 101
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==