Zywot Stanislawa Papczynskiego
o. Papczyn´ skiego w szkołach pijarskich w Warszawie – bez pytania o pozwolenie wypasał bydło na ła˛kach nalez˙ a˛cych do marianów. Kiedy o. Stanisław zabraniał mu tego, został uderzony i zniewaz˙ ony. Zniewage˛ te˛ zniósł cierpliwie, ale winowajca zapadł wkrótce na cie˛z˙ - ka˛ chorobe˛. Wówczas zwrócił sie˛ przez swego pana do o. Papczyn´ skiego z pros´ba˛ o przebaczenie. Wtedy o. Stanisław udał sie˛ do niego osobis´cie i wypowiedział słowa: „Niech ci Bóg wybaczy”. Wkrótce winowajca po- wrócił do zdrowia. Ws´ród przes´ladowców o. Papczyn´ skiego przewaz˙ ali ludzie niz˙ szego stanu, zamieszkuja˛cy Nowa˛ Jerozolime˛. Był wzgle˛dem nich bardzo cierpliwy; na szyderstwa i obelgi zwykł był – jak podaje Wyszyn´ ski – odpowiadac´ za s´w. Jadwiga˛ Królowa˛ Polski: „Niech ci Bóg prze- baczy” ( Parcat tibi Deus ). Bolesne przez˙ ycia bardzo wzbogaciły go duchowo, bo lata cierpien´ licza˛ sie˛ pod- wójnie, jak słuz˙ ba wojskowa w czasie wojny. Starania o zatwierdzenie przez Stolice˛ Apostolska˛ DECYZJA WŁADZY DIECEZJALNEJ W rok po załoz˙ eniu klasztoru w Nowej Jerozolimie o. Papczyn´ ski rozpocza˛ł starania o aprobate˛ władz ko- s´cielnych dla swego zgromadzenia. Zreszta˛ bp Wierz- bowski w dokumencie fundacyjnym ponaglał, aby ma- rianie jak najszybciej wystarali sie˛ o potwierdzenie swe- go instytutu przez Stolice˛ Apostolska˛. Pasterz chciał sie˛ upewnic´, czy to, co sam robi dla tego instytutu, pochodzi z natchnienia Ducha S´ wie˛tego, i czy nie prze- kracza przysługuja˛cych mu kompetencji przez swój pa- tronat nad marianami. 100
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==