97 się o urzędy i wyróżnienia i dlatego upominanymi przez bezkompromisowego naśladowcę św. Józefa Kalasantego, jak również jego wielką gorliwość w zachowywaniu lekceważonego wówczas u pijarów ideału ubóstwa. Z powodu tych wartości Ojciec Stanisław wzgardził też godnościami kościelnymi ofiarowanymi mu przez biskupa Gembickiego już po odejściu z Zakonu Szkół Pobożnych, o czym sammówi w przytoczonych powyżej słowach. Składając bowiem siebie całkowicie w ofierze Bogu i Kościołowi na wzór Jezusa Ukrzyżowanego i Jego Matki Maryi, Ojciec Papczyński zachował niewzruszoną świadomość aktualności tego daru z siebie i nie wyobrażał sobie życia poza konsekracją zakonną, której dokonał raz na zawsze i która była dla niego nierozerwalna.47 Związanie się nowymi ślubami, co zasugerował mu „Boski Majestat” bezpośrednio przed celebracją prawnego aktu zwolnienia go z zakonu pijarów, jest z jednej strony wyrazem jego na wskroś chrześcijańskiej i maryjnej duchowości oblacyjnej, a z drugiej bezpośrednią odpowiedzią na to, co Bóg zdziałał już w jego sercu w wydarzeniu Divina visio. Autentyczna wiara chrześcijańska, której Nauczycielką i Matką jest Maryja Dziewica, to w rzeczywistości akt nieustannego ofiarowania siebie Bogu przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, czyli Oblatio rozciągnięte na całe życie. Jednakże w życiu każdego prawdziwego ucznia Chrystusa są także momenty szczególnego objawiania się Boga, który daje doświadczyć człowiekowi swojej zbawczej obecności, przemieniającej jego życie i nadającej mu nowy wymiar oraz nową siłę. Te wydarzenia wzmacniają a czasami całkowicie przekierunkowują to, co już się dokonało w sercu człowieka. Dla Maryi, Niepokalanej Dziewicy z Nazaretu, takim wydarzeniem było zwiastowanie, które objawiło przede wszystkim Jej samej jej osobistą tajemnicę pełni łaski (por. Łk 1, 26-38). Dla Piotra Apostoła, który trzykrotnie zaparł się Mistrza, było to spotkanie ze Zmartwychwstałym trzy razy pytającym go o miłość i wzywającym do pójścia za Nim (por. J 21, 15-19). Dla Apostoła Narodów zaś była to niewątpliwie wizja światła i głos Pana, który usłyszał na swej drodze do Damaszku (por. Dz 9, 1-19). Taka wizja światła stała się udziałem także wielkiego piewcy tajemnicy Ducha Świętego, bizantyjskiego mistyka św. Symeona Nowego Teologa (949–1022), który, nauczając o Bogu i Jego sprawach, nie mówił „jak uczeni w Piśmie i faryzeusze” 47 Por. Św. Stanisław Papczyński, Założenie Domu Skupienia, nr 2, w: tenże, Pisma zebrane, dz. cyt., s. 1290.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==