Znaki Tajemnicy

77 w Polsce], co prawda oświadczył, że postawa Papczyńskiego, to „była raczej gorliwość niż wichrzycielstwo [...], ojciec Stanisław ani nie był, ani nie jest wichrzycielem, ani zdrajcą, ani też knował przeciwko zakonowi. Będzie winny ciężkiej kary, kto by ośmielił się nazywać go wichrzycielem”. Były to jednak tylko słowa rzucone na wiatr, które w rzeczywistości nie pociągnęły za sobą żadnych praktycznych konsekwencji. Wacław Opatowski, nieznoszący ojca Papczyńskiego, nawet nie próbował ich przestrzegać. Nie poprawiły też relacji między Stanisławem Papczyńskim a jego przełożonymi. Wówczas dla „zapewnienia pokoju w prowincji” ojciec Papczyński postanowił opuścić zgromadzenie pijarów. 15 sierpnia 1669 roku wysłał na ręce generała prośbę o zwolnienie go ze ślubów i przyrzeczenia wytrwania w zakonie pijarów. Swoją decyzję tak wyjaśniał w Apologii: „Chociaż więc uważałem, że nie jestem ani wichrzycielem, ani podżegaczem, ani zdrajcą, jednak domyślając się, że z mego powodu powstają zamieszania, dlatego że nieżyczliwi powstali i sprzysięgli się na moją zgubę i zagładę, a życzliwi bronili mnie i ochraniali, i stąd powstawały między nimi liczne spory i kłótnie, zdecydowałem się w końcu wystąpić ze Zgromadzenia Szkół Pobożnych, dla dobra pokoju, dla spokoju Prowincji”. Był to wyraz prawdziwej miłości do zgromadzenia i do współbraci.16 Była to chyba najtrudniejsza decyzja w siedemdziesięcioletnim życiu naszego Założyciela i musiała wiązać się z ogromnym cierpieniem, które wpłynęło znacząco na jego dalszy rozwój duchowy i psychologiczny. Poświęcił zresztą wyjaśnieniu przyczyn tej decyzji osobne dziełko zatytułowane: Apologia wystąpienia z Zakonu Szkół Pobożnych [Apologia pro egressu e Scholis Piis]17, a w pozostałych pismach zwanych historycznymi często nawiązuje do tego bolesnego dla siebie faktu, który niewątpliwie przyjął jako swój życiowy krzyż. W przytoczonym już powyżej fragmencie Testamentu drugiego Ojciec Stanisław wyznaje, że po rozlicznych prześladowaniach i niemal próbie zgładzenia go został pozbawiony niegodziwie swego pierwszego powołania18, które dotyczyło bycia „w droższym mu nad życie Zgromadzeniu 16 Jan Kosmowski, Marianie 1671–1788, dz. cyt., s. 32–34. 17 Zob. Św. Stanisław Papczyński, Pisma zebrane, dz. cyt., s. 1260–1288. 18 Por. tamże, s. 1325.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==