104 czenie modlitwy różańcowej, dziękczynienia po posiłku w refektarzu czy w innych miejscach.59 Charyzmat służby tajemnicy Niepokalanego Poczęcia, z którego wypływa tożsamość i misja Zgromadzenia Marianów w Kościele i świecie, nie został zatem ani wymyślony, ani wymodlony przez Ojca naszego Założyciela. Nie jest on wynikiem jego spekulatywnej refleksji teologicznej ani skutkiem długich ćwiczeń pobożnych i ascetycznych, ale pochodzi z Bożego natchnienia jako konkretny dar i owoc Divina visio, czyli doświadczenia spotkania z Trójjedynym Bogiem, który stwarza, zbawia i powołuje. Jako taki ma on i mieć musi charakter bardziej egzystencjalny i praktyczny – wyrażający się w konkretnym stylu życia zgodnym z istotą tajemnicy, czyli ofiarowaniem siebie – niż spekulatywno-dewocyjny – sprowadzający się do mniej lub bardziej teologicznych dyskusji i praktyk pobożnościowych, których w czasach Ojca Stanisława było nader wiele, a których współcześnie także nie brakuje. Jeżeli spojrzy się na kwestię charyzmatu mariańskiego w ten właśnie sposób, to nie dziwi fakt, że w pismach Ojca Założyciela nie znajdujemy traktatów lub długich rozważań teologiczno-ascetycznych poświęconych temu zagadnieniu wydawałoby się tak kluczowemu dla niego i dla całego Zgromadzenia Marianów. Najobszerniejsze wypowiedzi Ojca Stanisława od Jezusa i Maryi o Niepokalanym Poczęciu, traktujące jednak ten temat niejako okazjonalnie, pochodzą głównie z jego pijarskich czasów, kiedy jeszcze jako gorliwy nauczyciel retoryki udowadniał słuszność immakulistycznej doktryny, pisząc zwięźle, że: [...] z następstw [ex consequentiis] można udowodnić w następującym epigramie, że Najświętsza Maryja Panna została poczęta bez grzechu pierworodnego: „Któż by śmiał, Panno, uznać, żeś zmazą pierwotną dotknięta, Której myśli nie tknął | żaden pociąg zła? Któraś węża piekielnego stopą starła. Stracił resztki sił | poród, gdy zaczął się. Duch Twój miłością wiedzion, a nie mocą śmierci Ciało opuścił sam, | ziemię opuścił swą. Członki Twego ciała na zawsze nietknięte będą. 59 Kazimierz Wyszyński, Żywot..., dz. cyt., s. 81.
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==