Steponas Matulis new version

chwila, dzięki której niemógłbyś osiągnąć trwałego i nieskończonego zys- ku. […] Dni nasze są nieliczne; gospodarnie tedy korzystaj z tych chwil, które daje ci dobry Bóg dla gromadzenia zasług; nie pozwalaj im upływać na niczym, nie trać lekkomyślnie, nie przeznaczaj go więcej niż trzeba na sen, rekreacje, odpoczynek, rozrywki i rozmowy; nie pomijaj żadnej okazji do trwałego zysku, nie pozwól, żeby nawet najmniejsza cząsteczka cennego czasu nie uciekła bezużytecznie i bez zasługi. […] Zastanów się, jak ogromne jest pole do pracy w Zgromadzeniu i Kościele, w społeczeń- stwie, w którym żyjesz, i w całej ludzkości; jakże liczni i wpływowi są wrogowie Kościoła Bożego i zbawienia dusz; jak zaś nieliczni w winnicy Pańskiej autentyczni i gorliwi robotnicy, pełni odwagi i zapału. Bardzo mocno pragnij, i w wielu modlitwach błagaj Boga, i ze wszystkich sił staraj się, abyś z dobroci Bożej był zaliczony do liczby dobrych robotni- ków, abyś ty także, według swej miary, swymi modlitwami, pracą i potem, nawet osobistym wylaniem krwi, jeśli byłaby potrzeba, miał dosyć siły w czymś przyczynić się dla dobra Kościoła i zbawienia dusz” 291 . Te sło- wa ich autor osobiście przez swój przykład w pełni potwierdził. Dlatego ks. Marian Wiśniewski, który patrzył na jego życie mniej więcej przez 25 lat, absolutnie nie przesadza, gdy mówi o nim: „Ojciec był gigantem pracowitości” 292 . Powiedzieliśmy o krzyżach, które towarzyszyły Jerzemu Matulewi- czowi przez całe życie. Lecz drogę krzyżową sprawiedliwych zazwyczaj łagodzą wyjątkowe łaski. Braku tych łask także nie doznawał. Oto 5 kwiet- nia 1913 r. sam w Dzienniku pisze: „Dzięki Ci za wszystkie łaski, jakich mi udzieliłeś. Jakżeś hojny, o Panie! Jakże obficie rozdzielasz Twoje łaski nam niegodnym Twoim stworzeniom. Boże mój, Boże, jak słodko jest Ci służyć! Cóż to będzie w Twoim niebie, jeżeli już tu na ziemi taką słody- czą przepełniasz duszę, gdy świętym dreszczem przenikasz ciało i jakby do trzeciego nieba porywasz. Serce się rozpływa i omdlewa, usta niemie- ją, w oczach ciemnieje, ręce i nogi drętwieją, całe ciało obejmują dziwne fale świętych dreszczy, a dusza, o duszo! w Tobie się zanurza. Gdyby 291 Instructio de sanctificandis diei actionibus , AMG, MG, Instructiones , nr 3, s. 2-3. W wydaniu z 1959 r. rozdz. XX. 292 J. Matulevičius kaipo auklėtojas , s. 20. Reformator – Jerzy Matulewicz 95

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==