Pisma-zebrane-Papczynski.indb
87 wprowadzenie do zwiastuna królowej sztuk rze i dobrym obyczajom, przeczytałem i uznałem, że dla dobra studiującej młodzieży należy ją przekazać do druku, na co daję urzędową zgodę. Mateusz Jagodowicz I.V.D., kanonik i oficjał ge- neralny warszawski” (podpis własnoręczny). Wydanie I było zadedykowane „Jaśnie wielmożnemu panu Antoniemu de Lumbres”, ambasadorowi Francji w Polsce 9 . Nie wiadomo jednak, czy zadedykowany francuskiemu dyploma- cie 10 egzemplarz PRA na pewno dotarł do Francji i trafił w ręce 9 Papczyński zdawał sobie sprawę z rzeczywistej wartości swego dzieła i liczył na zainteresowanie nim zagranicy. W XVII wieku uchodziło za rzecz zwykłą, że dzieła polskich mistrzów wymowy miały po kilka wydań również na Zacho- dzie, np. Kazimierz Kojałowicz, autor Institutionum rhetoricarum , pars I-II, Wil- no 1641–1643, miał kilka wydań w Antwerpii i Kolonii; dzieło jezuity Michała Radaua z Braniewa, Orator extemporaneus, wydał w 1650 roku w Amsterdamie pod własnym nazwiskiem niejaki Georg Becher z Elbląga; w 1655 roku uczeń Radaua, Adam Motkowski, wykrył plagiat Bechera i przyczynił się do wielu wznowień już pod właściwym nazwiskiem autora w Polsce, Holandii, Niem- czech, Czechach, Italii, Anglii. Papczyński musiał o tym wiedzieć i to ośmieliło go do tego, by starać się o poparcie ambasadora w ewentualnym wydaniu PRA we Francji. Liczył na to, że de Lumbres ofiarowany sobie dar przyjmie życzliwie i zabierze go ze sobą do domu oraz zainteresuje nim elitę kulturalną Francji. War- to przeprowadzić kwerendę w bibliotekach francuskich i zbadać, czy do którejś z nich nie trafił egzemplarz wywieziony z Polski przez ambasadora Antoniego de Lumbres’a, pochodzącego na pewno z Lumbres, głównej miejscowości kanto- nu Pas-de-Calais, okręgu Saint-Omer. A może znajduje się nadal w rodzinnych zbiorach spadkobierców pana na Herbinghen, Loz i La Clay (prawdopodobnie Clay-Sonilly, główne miasto kantonu Seine-et-Marne, okręgu Meaux). Na tym egzemplarzu była zapewne odręczna dedykacja pióra samego Autora. 10 Nasuwa się pytanie, kiedy Autor mógł zetknąć się osobiście z Antonim de Lumbres’em? Nie jest wykluczone, że już w latach 1660–1662, kiedy przeniesiony do Rzeszowa, objął stanowisko kaznodziei i nauczyciela retoryki. To tu zetknął się z rodem Lubomirskich jako nauczyciel Hieronima Augustyna (ur. ok. 1647) i Aleksandra Michała (ur. 1643/46). Do spotkania z ambasadorem Antonim de Lumbres’em mogło więc dojść w rezydencji rzeszowskiej Lubomirskich podczas jakiejś rodzinnej uroczystości. Ambasadorowie Francji bywali już dużo wcześ- niej w rezydencjach Lubomirskich w Wiśniczu, Rzeszowie, a może i w Lubowli. Najprawdopodobniej jednak do spotkania Papczyńskiego z ambasadorem de Lumbres’em doszło dopiero w 1663 roku, a więc w roku I wydania Prodromusa, kiedy to o. Stanisław Papczyński przeniesiony do Warszawy, został spowiedni- kiem, kaznodzieją i nauczycielem młodzieży pijarskiej ( confessarius, concionator et nostrorum magister ). Antoni de Lumbres mógł słuchać Jego łacińskich kazań, jak również – obok biskupa płockiego Jana Gembickiego i innych znanych osób, takich jak ówczesny wielki chorąży koronny, senator i hetman wielki koronny
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==