Pisma-zebrane-Papczynski.indb

zwiastun królowej sztuk 230 Kogo zaś zwiedzie bajka śpiewana na dwa głosy, Głuchy zostanie też | na strumienia wartki nurt. Jedną, jedyną dla wszystkich przyczyną tego stanu Bóg jest, bo tu | pełno muzyki jest. Przeto cieszy ciągłe śpiewanie, śpiewanie o tym, co Słodkie i małe jest, | w sposób słodki też. Aż nagle całe atrium śpiewem się napełnia, Anny w domu śpiew, | w auli słychać chór. Z świątyń niebiańskich biały jak śnieg Baranek zstępuje. Boga prócz nie był nikt | słodki tak jak On. Tłumy tysięczne wokół niego i nowe tysiące, Nowy tysiąc znów | idzie schodami w dół. Wszystkie tłumy białe, nietknięte strzałą cypryjską. Twarz dziewicza u nich, | także dziewicza broń. Ruszą się gdziekolwiek, a zaraz kwiatów ślady. Kwietny Hybli szczyt | pszczołom zapewnia pył. Słodsza to pieśń od innych, niepodobna żadnej. Wszyscy śpiewają ją, | nie masz lepszej od niej. Dalej, śpiewajcie, chórki niewielkie, pieśni zaczęte, Długich nie róbcie przerw, | waszą ciągnijcie pieśń. Chociaż jej śpiewać mnie się nie godzi, to jednak z pewnością Słuchać mogę jej, | jeśli zwolicie mi. Jakże pobudzę te rzeki, skorom o źródle zapomniał? Tylko jeden On | skarby może dać. Ciągle otwarte oczy w Boga patrzą bez przerwy. Wzrok, jak w słońce, ach, | w Niego wpatruje się. Co tam dostrzega, co wielkiego widzi? Co chce Dostrzec tam ktoś, | to zobaczy wnet. Czego oko nie widziało, nie słyszało ucho, A co w sercu też | nigdy nie gościło, Każdy zobaczyć to może, a widząc, radować i cieszyć. Patrząc Bogu w twarz, | jakby bogiem był. Dusze szczęśliwe, którym Bóstwo oglądać dano, W boskie oblicze też | utkwić oczy swe! (Jakub Bidermann, tamże , Ep. IV 22. 24-27).

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==