Pisma-zebrane-Papczynski.indb

zwiastun królowej sztuk 226 Na co nieszczęsnemu dwakroć suszona purpura, Na co jedwabna nić | sprzędła ubranie nam, Jeśli ogień ten strawił purpurowe odzienie? Jeśli płomień zżarł | cały jedwabny zwój? Niech przepadną loki, niech zginą włosów zwoje, Którem często sam | w damski ujmował splot. Straszne tam monstra, węże Meduzy, gniazdo swe wiją, Hydra lerneńska zaś | dom swój lokuje tu. Krąży dokoła wraz z braćmi Briareus o trzech paszczach potwór, Błąka po ramionach się | po piersiach rogaty wąż. Między bajki gotóweś włożyć sępa z Tyru, Między bajki też | z greckich bajek sęp. Sobie wbrew uwierzyć możem. Sycąc oczy winem, Wiem, jak z Prometeja trzew | ptak wyjada kęs. Z trudem wstrzymuję marmuru blask spadający z góry. Syzyf daremnie też | kamień pod górę pchał. Jam jest jak Tantal opuszczon, co pokarm chciałby zawsze, Próżno łykając wciąż | Styksu bezmiar wód. Sitem dziurawym bezowocnie ująć chcę wody; To największa z kar | co spotkała mnie! Gnębi mnie wiele, wiele kar wciąż nowych, a których Nazwy i liczby też | podać nie mogę wam. Nie dziw się zatem, że mówiąc o karach, porządku tu nie ma; We Flegetonie wszak | żaden nie istnieje ład. Bo gdziekolwiek coś dobre, przyjemne się wydaje, Tego w dolinie Styks | nigdy nie będzie miał. A co w świecie złe, nędzne, nieszczęśliwe, Zgubne, co budzi strach | tego pełno jest. (Jakub Bidermann, Epulo dives, quinque fratribus. De inferno- rum supplicio , Ep. III 17-19).

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==