Pisma-zebrane-Papczynski.indb

zwiastun królowej sztuk 224 Twarz się rozjaśni, uśmiech się zaraz na niej pojawi, A i rozpacz też | w sercu niedługo trwa. Strój żałobny uciskać zaczyna, kiszki marsza grają 374 , Rozluźniony zaś tłum | wszystko obraca w żart. Tu jedynie – powtarzam – jedynie w orszaku żałobnym Czarny ludzi strój | tylko komedią ( fabula ) był. Sama nie najlichsza matka role gra swych dzieci, Rolę mama więc | całą dała mnie. Bez czego nie mogłaby przetrwać ani dnia jednego, Bez tego też już trwa | tysiąc i więcej dni. Sama w domu wytwornym spoczywa na chińskich kobiercach, W ziemi zimnej jak lód | syn spoczywa jej. Sama mieszka pod stropem, co z Maurów zwisa kolumien. Głowę syna zaś deszcz | ciągle zrasza też. Złotem pokryte tkaniny zdobią matczyne penaty; W podłym miejscu tym | chroni łoże złe 375 . Niewolnicom posłusznym rozkazuje wydawać Wśród posiłków też | uczty wystawne wciąż. Syn opuszczony i wolny słuchać nie musi wcale, Z matki posługi zaś | sobie nie bierze nic. Skrzętna również i nocną porą matka jego Czuwa, by synek jej | zawsze w grobie miał cień. Jak to być może aż dotąd z matką zwaną macochą; Syna swojego twarz | lękiem napawa ją? (Jakub Bidermann, De mortis horrore, w: Heroum Epistolae, Epigrammata et Herodias , Ep. 1, Antverpiae 1624, s. 7-11, w ks. I: De quattuor novissimis ). 374 Rediviva sonare iubetur chorda ; tu chyba nie chodzi o strunowy instru- ment muzyczny, o lirę, bo takowej nie zabierano na pogrzeby. 375 Dosł.: „smutne”.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==