Pisma-zebrane-Papczynski.indb

203 cz : wiczenia wstpne wymowy [kiedy mówca zastanawia się], jak wyglądałaby rozmowa, którą mógłby przeprowadzić ktoś na wieść o niespodziewanej śmierci przyjaciela lub osoby sobie bliskiej, albo w jakiejś podobnej sy- tuacji. 4. Wszystkie te trzy gatunki ( species 297 ) podpadają pod jeden rodzaj ( genus ): naśladowanie, i w czasie ćwiczeń wstępnych oma- wiane są w trzech odrębnych rozdziałach, mianowicie w czasie przeszłym, teraźniejszym i przyszłym. Jeśliby omawiano je ina- czej, przysługiwałoby im miano figur, stanowiących coś najzwy- klejszego dla mówców. ĆWICZENIE 1 Cyceron wprowadza do mowy rozmawiającą ze sobą Ojczyznę Co robisz, Marku Tuliuszu? Człowiekowi, którego uznałeś za wroga, w którym widzisz przywódcę przyszłej rebelii, którego rozkazów, jak wiesz, oczekują w obozie nieprzyjaciół, który jest organizatorem i głową zbrodniczego spisku, który buntuje nie- wolników i zrujnowanych obywateli – takiemu człowiekowi ty pozwalasz spokojnie odejść, aby mówiono, że zamiast wydalić go z miasta, sam go do Rzymu wpuściłeś? Nie każesz go zakuć w kajdany, powlec na stracenie, poddać za karę najsroższym mę- czarniom? Co cię jeszcze powstrzymuje? Czyżby obyczaj przod- ków? Toż w naszym państwie bardzo często nawet ludzie pry- watni karali śmiercią niebezpiecznych obywateli. Czy może ustawy ( leges ), którymi obwarowano gardłowe spra- wy obywateli rzymskich? Toż ludzie, którzy sprzeniewierzyli się rzeczypospolitej, nigdy nie zachowywali w tym mieście praw obywatelskich. Czy boisz się nienawiści potomnych? Zaiste, pięknie odwdzięczasz się narodowi rzymskiemu, który ciebie, człowieka o osobistym rozgłosie ( per te cognitum ) nie popar- tym zasługami przodków ( nulla commendatione maiorum ), tak szybko wyniósł do najwyższej godności po wszystkich stopniach urzędniczej kariery – jeśli z obawy przed nienawiścią czy jakimś 297 Tj. prozopopeja, idolopeja i etopeja. Prozopopeja w czasie te- raźniejszym w czasie przeszłym

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==