Pisma-zebrane-Papczynski.indb
185 cz : wiczenia wstpne wymowy nego żołnierza. Mieszkańcy Rusi zajęci byli bardziej uprawą zie- mi niż prowadzeniem wojen, bardziej rolnictwem niż wyprawa- mi wojennymi ( militia ). Dźwigała Ruś nałożone na siebie ciężkie jarzmo [pańszczyźniane], a nie tylko ciężar złagodzonej z takim umiarem ustawy, której nie wzbraniałaby się przyjąć i zaakcep- tować z samego szacunku dla ukochanego księcia. Ale ponieważ nic już nie wiadomo o tym, w wyniku jakich nieszczęść Polski ustawy tej w swoim czasie nie prolongowano, a następnie całko- wicie ją pogrzebano, to niewątpliwie dla was, szlachetni panowie, mężom znanym z mądrości i wielkoduszności, zarezerwowano to, aby ustawę zainicjowaną przez świętego księcia doprowadził do skutku wielki książę (litewski), aby temu, co jeden Kazimierz Jagiellończyk starał się ustanowić, drugi tegoż samego rodu i imienia odważył się nadać moc obowiązującą. Wy zaś, szlachetni panowie, popierając dzieło tak wzniosłe, tak święte i tak niezwykłe ( divinum ), zapewnicie sobie wieczną [u potomnych] sławę. Dlatego miejcie odwagę, przeciwstawia- jąc się nie tylko całej Rusi, ale i całemu piekłu, promulgować tę najsłuszniejszą, najpotrzebniejszą i najpożyteczniejszą ustawę, nadać jej moc obowiązującą i pilnować jej wykonania. Bo im większe przy uchwalaniu ustaw pojawiają się trudności, tym większą sławą będą cieszyć się ci, którzy mądrze popierając te ustawy, dzielnie pokonują piętrzące się trudności. Zakończenie
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==