Pisma-zebrane-Papczynski.indb

1295 załoenie domu skupienia gał początek takiego dzieła. I chociaż stawiali się osobiście nie- którzy, zarówno świeccy, jak i zakonnicy, obawiałem się przyłą- czyć ich do siebie już to z powodu niewypróbowanej ich cnoty, już to z powodu braku miejsca. 10. Również biskup poznański 248 , chociaż [był] mi przychylny, [jednak] źle przez kogoś poinformowany, stanowczo wzdragał się przed erygowaniem w swej diecezji nowego zgromadzenia, zwłaszcza nie mając na to zgody Świętej Stolicy Apostolskiej. O tę zgodę przez dwa lata 249 ustawicznie się starałem i ta sprawa kosztowała mnie wiele trudów, i naraziła mnie na pewne wydat- ki. Lecz jako że prokurator 250 – wiarołomny i podstępny – karmił mnie obietnicami, nie usiłowawszy nawet sprawy załatwić 251 , dla- tego też spodobało mi się przystąpić do tego dzieła inną drogą, za radą pewnego wyjątkowego męża, przełożonego w Królestwie Polskim, zakonnika pełnego Pawłowego ducha 252 , wielce czci- godnego w Chrystusie ojca Franciszka Wilgi z Zakonu Kamedu- łów 253 , aby za przykładem świętych założycieli najpierw przyjąć 248 Tzn. bp Stefan Wierzbowski, o którym była mowa uprzednio. Por. § 7. 249 Znaczy to oczywiście: w 1671 i w 1672 roku, a nie przez okres dwóch lat. Por. Positio , s. 361, przyp. 26. 250 Nie wiadomo, kto był tym „prokuratorem” dla załatwienia tej sprawy w Stolicy Apostolskiej, ponieważ nie zachował się żaden dokument związany z tą sprawą. 251 W rejestrze świętej Kongregacji Biskupów i Zakonników z lat 1671–1673 nie ma żadnego dowodu na próbę uzyskania tej zgody od Stolicy Apostolskiej. 252 Wyrażenie „Religiosi Paulini” mogłoby oznaczać członka Zakonu OO. Pau- linów; w takim przypadku o. Papczyński zasięgałby rady u dwóch różnych osób (tak to przetłumaczył i zrozumiał Sydry; por. Sydry, s. 80). Z kontekstu jednak wynika, że radził się tylko o. Wilgi, kameduły, w przekonaniu o. Papczyńskiego „zakonnika paulińskiego”, tzn. pełnego ducha św. Pawła Apostoła. 253 O. Franciszek Wilga wstąpił do kamedułów w 1643 roku. Był pięć razy wikariuszem generalnym dla Polski. W 1667 roku został po raz drugi przeorem pustelni na Górze Królewskiej koło Warszawy. O. Papczyński spotkał się z nim prawdopodobnie pierwszy raz w sierpniu 1667 roku, kiedy odprawiał tam reko- lekcje (por. Positio , s. 298: Doc. IX, 6, § 6). 6 października tegoż roku otrzymał od niego list polecający ( literae commendatoriae ) na swą „podróż rzymską” (por. tamże, s. 124-126: Doc. V, 1, d). Wydaje się, że O. Papczyński odwiedził o. Wilgę w tej pustelni jesienią 1672 roku i że to wtedy otrzymał od niego tę radę. Por. Positio , s. 362, przyp. 30.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==