Pisma-zebrane-Papczynski.indb
listy i dokumenty 1294 się do najdostojniejszego księdza [arcybiskupa] Angelo [Ranuc- ciego], nuncjusza w Warszawie, dla okazania uległości, z prośbą o błogosławieństwo i dla wyjaśnienia moich pragnień 244 . 8. Wszystkie te sprawy wówczas układały się dla mnie pomyśl- nie. Chociaż bowiem zdumienie ogarnęło wielu, kiedy zobaczy- li, że z czarnego stałem się biały, [niektórzy z nich] śpiewali za poetą: „Tak nagle łabędź, który dopiero co był krukiem...” 245 . Jed- nakże Boski Majestat pokierował nimi w taki sposób, że nawet okazywali radość z tej zmiany, pochwalali zamiar, życzyli naj- szczęśliwszego sukcesu, między innymi sam Nuncjusz Apostol- ski, pewien biskup, dobrze znani zakonnicy 246 . Choć byli i tacy, którzy patrzyli [na mnie] jak na szalonego, niektórzy nawet mnie prześladowali, ponieważ początki te koniecznie musiały opierać się na cierpieniu. Pomijając wszystkie inne sprawy, przechodzę już do tego, jak w rzeczy samej zostało zapoczątkowane to ma- leńkie Zgromadzenie. 9. Przebywałem u owego pana szlachcica Karskiego blisko dwa lata 247 i szukałem sposobów na zapoczątkowanie Towarzystwa Niepokalanego Poczęcia, które Duch Boski już ukształtował w moim umyśle. Jednakże brakowało towarzyszy, jakich wyma- kolorze) i „novum candidatum” (nowego kandydata), bo „candidatus” znaczy również: „ubrany na biało”. 244 Nie wiadomo, czy fakt ten został zarejestrowany w aktach nuncjusza Ange- lo Ranucciego (1671–1673), ale jeśli tak, to dziś nie można znaleźć tej rejestracji, ponieważ brakuje tych akt w dziale „Arch. Nunz. Di Varsavia”, w części „Regesta Nuntiorum”, lata 1587–1713. Por. Positio , s. 495 (Doc. XII, 5, § [3]). 245 Poeta Martial przedstawia rzecz w odwrotnym porządku: „Tam subito corvus, qui modo cygnus eras” (Tak nagle kruk, który byłeś dopiero co łabę- dziem). Habit pijarów był koloru czarnego, habit zaś marianów koloru białego (por. Positio , s. 471), ale krój był ten sam. Por. SH, s. 86, przyp. 46. 246 Ze względu na odmienną interpunkcję w pozostałych kopiach FDR (gdzie po „sukcesu” postawiona była kropka, a nie dwukropek), niektórzy historycy (Sy- dry, Navikevicius) połączyli w obecnym tekście nuncjusza, biskupa i zakonników z tym, co następuje po nich, a nie z tym, co ich poprzedza, i tak doszli do fałszy- wego twierdzenia, że patrzeli oni na niego „jak na szalonego itd.”, a z kontekstu jasno wynika, że to oni byli tymi, którzy „okazywali radość z tej zmiany, pochwa- lali zamiar, życzyli najszczęśliwszego sukcesu”. Por. SH, s. 86, przyp. 48. 247 O. Papczyński przybył do dworu Karskich prawdopodobnie kilka dni przed oktawą Narodzenia NMP (15 września 1671 roku) i opuścił go 30 września 1673. Tak więc jego pobyt w Luboczy trwał nieco ponad 2 lata.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==