Pisma-zebrane-Papczynski.indb

listy i dokumenty 1284 48. Chociaż więc uważałem, że nie jestem ani wichrzycielem, ani podżegaczem, ani zdrajcą, jednak domyślając się, że z mego powodu powstają zamieszania, dlatego że nieżyczliwi powstali i sprzysięgli się na moją zgubę i zagładę, a życzliwi bronili mnie i ochraniali, i stąd powstawały między nimi liczne spory i kłót- nie, zdecydowałem się w końcu wystąpić ze Zgromadzenia Szkół Pobożnych, dla dobra pokoju, dla spokoju Prowincji. Tak więc po błaganiu o Bożą łaskawość i opiekę, napisałem z Warszawy po- ważny list do Generała 195 , prosząc go usilnie, aby – skoro z mego powodu powstała jakaś burza – wrzucił do morza mnie, który dzięki łasce Bożej miałem się uratować w łodzi Piotrowej 196 . Po- kornie poprosiłem również Najdostojniejszego i Najprzewieleb- niejszego Księdza Galeazzo Marescottiego, wówczas nuncjusza świętej Stolicy Apostolskiej w Polsce, aby na rzecz mego zwol- nienia użył swego wpływu u ojca Generała 197 . 49. Gdy Polacy, zwłaszcza ojcowie domu rzeszowskiego, do- wiedzieli się o tym, błagali mnie najbardziej płomiennymi lista- mi, które gotów jestem pokazać 198 , abym pozostał w Zgromadze- niu, obiecując nawet, że dając w zastaw własne ciała będą bronić nieskażoności mego dobrego imienia. Lecz na cóż się zdały ich świadectwa, ich listy? Świadectwa zostały przejęte przez niemie- cko-polskiego rektora 199 , listy zaś odrzucone przez Ojca Gene- 195 Ten list o. Papczyńskiego do generała Chiary nie zachował się i nie wspo- mina o nim żadne inne źródło. Wiadomo tylko tyle, że była to jego pierwsza prośba o zwolnienie z Instytutu Szkół Pobożnych, napisana prawdopodobnie około połowy sierpnia 1669 roku. Por. Positio , s. 145-147 (Doc. VI, intr. A, 1). 196 Analogia do proroka Jonasza wrzuconego do wzburzonego morza, aby je uspokoić. Por. Jon 1, 11-15. 197 Nie mamy żadnego dowodu na to, że Galeazzo Marescotti, nuncjusz apo- stolski w Polsce (1668–1670), użył swoich wpływów u generała, aby pomóc o. Papczyńskiemu w uzyskaniu zwolnienia od pijarów. 198 Listy te nie zachowały się do dzisiaj. 199 Chodzi o o. Michała Krausa, rektora domu w Rzeszowie (1666–1671). W spisach członków prowincji polskiej był on zwykle oznaczany jako narodowo- ści niemieckiej ( Germanus ), jednak Papczyński określa go „niemiecko-polskim”, a to dlatego, że Kraus pochodził z Podolińca na Spiszu, a ten w XVII wieku pozo- stawał pod silnymi wpływami niemieckimi. Przed 1108 roku Spisz jednak należał do Polski, następnie do Węgier, a w 1412 roku powrócił do Polski i w okresie tu omawianym był własnością polskiego księcia – Lubomirskiego. Fundacja pijar-

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==