Pisma-zebrane-Papczynski.indb
1167 rozwaanie vii: mier mierci Tak musiała być obalona piekielna furia, tak [musiał] być ujaw- niony nocny złodziej, tak [musiał] być obalony tyran naszego rodzaju: „wydawszy głos wielki”. Przewidział to i przepowiedział prorok Izajasz. Patrząc jak odwieczny Bóg walczy ze śmiercią na szczycie Golgoty, w następujących słowach obiecał Mu pewne zwycięstwo: „Zerwie na tej górze wierzch związki, zawiązanej nad wszystkimi ludami, i płótno, którym osnuł wszystkie narody. Odrzuci śmierć na wieki. [...] odejmie pohańbienie ludu swego ze wszystkiej ziemi [...] Bóg nasz, i zbawił nas; to Pan, oczekiwaliśmy Go, rozradujemy się i rozweselimy się zbawieniem Jego!” (por. Iz 25, 7-9). To proroctwo już się urzeczywistniło: śmierć [została] zwycię- żona, my będziemy nieśmiertelni, bylebyśmy tylko nie przyjmo- wali nadaremnie Chrystusowej łaski 70 . 4. Jan, umiłowany człowiek Chrystusa i najbardziej zaufany uczeń, towarzysz aż do śmierci, opisując Jego najświętszą śmierć, powiedział: „Skłoniwszy głowę, oddał ducha” (J 19, 30). Nie brak takich, którzy wyciągają wnikliwy wniosek, że Chrystus, tuż przed oddaniem swego wielkiego Boskiego ducha, dlatego skło- nił świętą głowę, by tym gestem zwabić lękliwą śmierć i już przy- wabioną, umierając, zadusić. Śmierć bowiem Chrystusa, jak dla nas lekarstwem, tak dla śmierci była trucizną. Ona to doskonale wywęszyła i bała się podejść do ze wszech miar przez męki już wyczerpanego i na wpół żywego. Mówiła sobie: Co z tym kę- skiem zrobię? Połknę go? Strach, bym nie pękła na pół i nie mu- siała oddać całej zdobyczy, jaką teraz spożyłam. 70 Por. 2 Kor 6, 1.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==